Posłanka PiS już miała wskoczyć pod kołdrę, gdy za oknem usłyszała TE dźwięki. „Wulgaryzmy, osiem gwiazdek”
Screenshot: wPolsce24
Joanna Borowiak z PiS opowiedziała historyjkę z pierwszego dnia świąt. Jej domowy mir mieli zakłócić tajemniczy przybysze z opcji anty-PiS. – To było po prostu straszne – pożaliła się posłanka.
Huki, krzyki i petardy
Joanna Borowiak pochodząca z Włocławka posłanka VIII, IX i X kadencji Sejmu. I powoli, bo powoli, ale pnie się po szczebelkach politycznej kariery. W lipcu 2021 została wybrana w skład Komitetu Politycznego Prawa i Sprawiedliwości oraz powołana na sekretarza Rady Politycznej PiS, a zupełnie niedawno, bo w Sejmie X kadencji została wybrana na przewodniczącą Komisji Polityki Senioralnej, zasiadła też w Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Komisji Polityki Społecznej i Rodziny.
Jak się teraz okazuje, Joanna Borowiak ma za sobą świąteczną przygodę, o której najpierw napisała w mediach społecznościowych, a następnie opowiedziała w m.in. na antenie telewizji wPolsce24 i w portalu Niezależna.pl. Wszystko miała zacząć się wieczorową porą w pierwszy dzień, gdy posłanka już kładła się z małżonkiem do łóżka. Ich spokój został niespodziewanie zakłócony.
– Osobliwe życzenia świąteczne otrzymałam wczoraj od zwolenników Koalicji 13grudnia. Ok. godz. 23:00 ,«na znak pokoju i miłości» — jak oni to rozumieją, obrzucono mój dom i samochód, wykrzykując przy tym na całą ulicę hasła nienawiści do PiS” — napisała na platformie X Joanna Borowiak w czwartek, 26 grudnia. Później w prawicowych mediach zdradziła więcej szczegółów.
🤯 Osobliwe życzenia świąteczne otrzymałam wczoraj od zwolenników #Koalicja13grudnia. Ok. godz. 23:00 ,,na znak pokoju i miłości” – jak oni to rozumieją, obrzucono mój dom i samochód, wykrzykując przy tym na całą ulicę hasła nienawiści do PiS.
🚫Kolejne przekroczenie granicy,… pic.twitter.com/UY3E16YbvF
— Joanna Borowiak 🇵🇱 (@BorowiakJoanna) December 26, 2024
— Nagle rozległ się bardzo głośny dźwięk, huk taki podobny do huku petardy, jeden, drugi i krzyki, bardzo głośne krzyki —opowiadała na antenie telewizji wPolsce24, dodając, że nie brakowało przy tym wulgaryzmów.
Znowu to samo?
– To było po prostu straszne. Wulgaryzmy, przede wszystkim osiem gwiazdek, ale także inne słowa wyrażające w sposób prosty nienawiść do Prawa i Sprawiedliwości. Pojawiało się tam też moje nazwisko. Kiedy my podeszliśmy do okna, tej osoby bądź tych osób, nie wiem, trudno mi w tej chwili powiedzieć, już nie było – wyznała Borowiak. Przyznajmy – bardzo dużo udało się jej wychwycić, biorąc pod uwagę, że zimą wszyscy mamy raczej zamknięte okna. A może posłanka PiS ma je po prostu nieszczelne, stąd tak dużo udało się jej usłyszeć.
To jednak nie koniec, bo tę samą historię opowiedziała też w portalu Niezależna.pl. Posłanka wyjawiła, że już kiedyś spotkała ją podobna sytuacja.
– Miałam już taką sytuację w poprzedniej kadencji. W 2022 roku ówczesna radna Platformy Obywatelskiej ściągnęła pod mój dom kilkaset osób. Z całej sytuacji zrobiła live na platformie Facebook, zachęcając kolejnych do przyjścia pod mój dom. To działo się w okresie proaborcyjnych „Strajków Kobiet”. Policja uniemożliwiała im dojście pod moją posesję, niemniej pozawieszano różne kartki, wieszaki – powiedziała.
Najnowsza sprawa podobno została przez posłankę zgłoszona na policję.
Źródło: wPolsce24, Niezależna.pl
4 Odpowiedzi na Posłanka PiS już miała wskoczyć pod kołdrę, gdy za oknem usłyszała TE dźwięki. „Wulgaryzmy, osiem gwiazdek”
https://crowdmedia.pl/danuta-walesa-dopiero-teraz-o-wszystkim-opowiedziala-tego-kurskiemu-i-pis-nie-zapomni-krzyczeli-pod-oknami/ Ale na to jakoś nie reagowała, na 8 lat plucia i szczucia, jakoś nie przeszkadzało ????
Kto sieje wiatr zbiera burzę…
Pozdrawiam Państwa staropolskim 8*
Czy można to komentować, jest tak beznadziejne, że komentarz też by był beznadziejny.