Poseł PiS pijany w samolocie?! Szokujące sceny na lotnisku, służby musiały go wynieść. „Załoga nie mogła go dobudzić”
screen / Prawo i Sprawiedliwość YT / Adobe Stock
Służby musiały podjąć interwencję wobec posła PiS, ale tym razem nie chodzi o żaden fałszywy alarm. Marcin Porzucek nie był w stanie… samodzielnie opuścić samolotu. Wszystko wskazuje na to, że był w stanie upojenia alkoholowego.
Skandal na lotnisku
O szokujących scenach, jakie miały miejsce 28 maja na Lotnisku Chopina w Warszawie, informuje „Fakt”. Na pokładzie samolotu lecącego z Rzeszowa do Warszawy znajdował się poseł PiS Marcin Porzucek. Samolot wylądował w stolicy przed godziną 18:00 i wtedy okazało się, że polityk nie jest w stanie samodzielnie opuścić maszyny.
– Z posłem nie było żadnego kontaktu, spał wyjątkowo głęboko. Pomimo wielu starań załoga nie mogła go dobudzić. Ostatecznie, gdy wszyscy pozostali podróżni już wysiedli, wezwano pomoc i mężczyznę dosłownie wyniesiono z samolotu – przekazał „Faktowi” jeden z pasażerów samolotu.
– Z relacji świadków zdarzenia, do których udało nam się dotrzeć, jasno wynika, że poseł był w stanie upojenia alkoholowego, który mógł zagrażać jego życiu – informuje „Fakt”. Posłem musieli zając się ratownicy medyczni, do akcji wkroczyli też przedstawiciele Straży Granicznej.
— Służby pomogły medykom wynieść z samolotu posła, który nie był w stanie poruszać się o własnych siłach – wskazuje informator „Faktu”. Dziennikarze gazety podpytali o incydent na lotnisku. I rzecznik prasowy Lotniska Chopina Piotr Rudzki potwierdził, że miał on miejsce.
– W związku z zagrożeniem zdrowia lub życia pasażera konieczna była interwencja na pokładzie. Jej szczegółów nie mogę jednak ujawnić z uwagi na wrażliwość danych medycznych – przekazał rzecznik.
Porzucek się tłumaczy
„Fakt” zwrócił się o wyjaśnienia do samego zainteresowanego. Marcin Porzucek tłumaczył się problemami zdrowotnymi.
– Czekam na rezonans magnetyczny i czasami mam po prostu trudności z chodzeniem. Zresztą każdy, kto obserwuje mnie od wielu tygodni, widzi, że jest taki problem – powiedział gazecie. – Mam dolegliwości związane z biodrem i to dla mnie kłopot. To, że ktoś podjął interwencję, to już ich sprawa. Nie byłem badany alkomatem, pobrano mi natomiast krew, więc zostanę pod tym względem sprawdzony – tłumaczył. Co ciekawe, już następnego dnia Porzucek pojawił się w Sejmie i brał udział w głosowaniach.
Źródło: Fakt
Jedna odpowiedź na Poseł PiS pijany w samolocie?! Szokujące sceny na lotnisku, służby musiały go wynieść. „Załoga nie mogła go dobudzić”
Oni zawsze zwala na stan zdrowia!! Po prostu był tak Nawalony że nie mógł iść i nie kontaktował!,co za Zenada PISUARY!