Niespodzianka dla prezesa! Była 13:54, gdy Tusk opublikował nagranie, a tam TAKA propozycja. „Jarosław chyba nie odmówi?”
screen / Donald Tusk X
Donald Tusk wyszedł z inicjatywą postawienia pomnika Tadeusza Mazowieckiego. Do współpracy zaprosił wszystkich byłych premierów. – Jarosław chyba nie odmówi? – zapytał Tusk.
Donald Tusk opublikował nagranie, w którym przedstawił pomysł nowej inicjatywy – chodzi o postawienie pomnika Tadeuszowi Mazowieckiemu, pierwszemu premierowi III RP. Data ogłoszenia tego pomysłu nie jest przypadkowa – w końcu 4 czerwca to rocznica pierwszych częściowo wolnych wyborów parlamentarnych w Polsce po II wojnie światowej.
– Proszę państwa, jak wiadomo, czwartego czerwca 1989 roku skończył się w Polsce komunizm. Powstał rząd Tadeusza Mazowieckiego, pierwszego premiera III RP. W przyszłym roku będziemy obchodzić setne urodziny pana Tadeusza. Postawmy mu pomnik przed kancelarią premiera, jego kancelarią – zaproponował Donald Tusk. – A czwartego czerwca 2027 roku niech przejdzie Wielki Marsz Patriotów, właśnie pod tym pomnikiem – dodał. Szef rządu zaprosił do współpracy wszystkich byłych premierów.
– Do honorowego Komitetu Budowy Pomnika zapraszam wszystkich byłych premierów: Jana Krzysztofa (Bieleckiego), Hanię (Suchocką), Waldka (Pawlaka), Włodka (Cimoszewicza), Jurka (Buźka), Leszka (Millera), Kazika (Marcinkiewicza), Jarosława (Kaczyńskiego), Marka (Belkę), Ewę (Kopacz), Beatę (Szydło) i Mateusza (Morawieckiego) – zaprosił obecny szef rządu. – Duży ten komitet. Jarosław chyba nie odmówi. Jak myślicie? – skwitował Tusk. Pozostaje czekać na odpowiedź, ale chyba się domyślamy, jaka ona będzie.
Zbudujmy Premierowi pomnik! pic.twitter.com/r3NkrhHMOX
— Donald Tusk (@donaldtusk) June 4, 2026
Ostrzegał przed Kaczyńskim
Co ciekawe, we wrześniu 2010 roku Mazowiecki udzielił tygodnikowi „Wprost” wywiadu, w którym jasno ostrzegał przed polityką Jarosława Kaczyńskiego. Były premier uznał, że aczyński jest przeżarty dążeniem do władzy. Przytoczył wypowiedź prezesa PiS, że Bronisław Komorowski został wybrany na prezydenta przez pomyłkę i ocenił, że świadczy to, iż Kaczyński zwraca się przeciwko zasadom demokratycznego państwa.
Mazowiecki wskazywał też, że nie może być tak, by przez najbliższy zaś „wszystko kręciło się wokół katastrofy smoleńskiej”, czego chciałby Kaczyński. Mija 16 lat, a tragedia smoleńska wciąż jest wykorzystywana przez prezesa w celach politycznych.
Mazowiecki ocenił też, że Kaczyński prowadzi swoją partię w bardzo złym kierunku. – Zasadniczym problemem jest to, czy ludzie w PiS zaczną używać własnego rozumu, czy też oddadzą ten rozum całkowicie w pakt jednemu człowiekowi – mówił wówczas były premier.