Nawrocki pozował z chłopcem do zdjęcia, nagle… zdjął mu czapkę! Wszystko przez TEN symbol [WIDEO]

Karol Nawrocki pozował z młodym fanem Jagielloni Białystok do zdjęcia. Nagle prezydent… zdjął chłopcu czapkę. Wszystko przez pewien symbol.

Nawrocki obejrzał mecz Jagielloni

Karol Nawrocki nie ukrywa swojej sportowej fascynacji i kibicowskiej przeszłości. Już nie będziemy się wyzłośliwiać i pisać o zamiłowaniu do ustawek, więc wspomnimy tylko o tym, że w młodości trenował boks, grał w piłkę w niższych ligach i jest zapalonym kibicem Lechii Gdańsk. Jako prezydent o swej pasji nie zapomina. Bywał na stadionach już jako głowa państwa, między innymi na meczach reprezentacji, swojej ulubionej Lechii czy Legii Warszawa ze Spartą Praga.

Jakiś czas temu prezydent podpadł jednak środowiskom kibicowskim, ponieważ zawetował nowelizację Kodeksu postępowania karnego, w której znajdowały się między innymi zapisy ograniczające tymczasowe areszty. Na stadionach piłkarskich pojawiły się transparenty uderzające w prezydenta, padały takie określenia, jak „Judasz”. Krótko mówiąc: miło nie było.

Ale na linii Nawrocki-kibice chyba już się wyprostowało, bo gdy w czwartek 22 października pojawił się na meczu Jagiellonii Białystok z Anderlechtem w ramach Ligi Europy, został przyjęty na stadionie ciepło. Kibice Jagielloni skandowali nazwisko Nawrockiego, a ten podziękował im, unosząc kciuk w górę.

Zdjęcie? Tak, ale bez czapki

Jeszcze przed meczem doszło do ciekawej sytuacji. Do prezydenta podszedł młody fan Jagielloni, a prezydent zapolował z nim do zdjęcia. Nagle jednak… zasłonił ręką czapkę chłopca, a po chwili ją zdjął.

– Bez czapki zróbmy, co? – zaproponował. Koniec końców fotka się udała.

Skąd taka reakcja Nawrockiego? Na czapce chłopca znajdował się przekreślony skrót RTS. A te trzy litery oznaczają Robotnicze Towarzystwo Sportowe, czyli Widzew Łódź. Kibice Jagielloni i Widzewa mają tzw. kosę, czyli są w otwartym konflikcie. Trzeba więc przyznać, że Nawrocki miał refleks, bo fotka z symbolem uderzającym w inny klub nie byłaby korzystna wizerunkowo. Przydała się znajomość kibicowskiego światka. Ale młodemu fanowi Jagielloni radzimy bez złośliwości – naprawdę fajniej nosić barwy swojego klubu.

Obecność Karola Nawrockiego nie pomogła piłkarzom Jagielloni, którzy przegrali z utytułowanym belgijskim rywalem aż 0:3. Gole strzelali Mihajlo Cvetković, Marten Winkler i Jayden Onia Seke. Ekipa z Białegostoku po trzech kolejkach Ligi Europy zajmuje 27 miejsce w tabeli, co nie dałoby im awansu do dalszych rozgrywek. Jagiellonia ma już na koncie porażkę z Olympiakosem (1:2) i wygraną z Araratem Armenią 3:1. Przed ekipą Adriana Siemieńca jeszcze spotkania z Lewskim Sofia, Sunderlandem, Crystal Palace, Lyonem i Victorią Pilzno.

Avatar photo
Dominik Kwaśnik

Miłośnik dobrej książki, dobrego filmu i dobrego meczu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *