Nawrocki dostał cios od Komisji Weneckiej, Tusk i Czarzasty jeszcze dorzucają do pieca! „Prezydencie, czekam”
Cios dla Karola Nawrockiego! Komisja Wenecka wydała niewygodną dla prezydenta opinię w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. Donald Tusk i Włodzimierz Czarzasty upominają prezydenta.
Spór o TK
W Trybunale Konstytucyjnym bez zmian – Karol Nawrocki wciąż ignoruje część legalnie wybranych przez Sejm nowych sędziów. Problem w tym, że prezydent nie ma takich kompetencji, ale sam je sobie przyznał. Chodzi oczywiście o względy polityczne. Nawrockiemu nie podoba się między innym sędzia Maciej Berek, bo niedawno był członkiem rządu Donalda Tuska.
We wtorek pojawiła się niewygodna dla prezydenta opinia Komisji Weneckiej. Organ stwierdził, że prezydent powinien „niezwłocznie odbierał ślubowanie od sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych przez Sejm, nie roszcząc sobie prawa do kontroli procedury wyborczej”. I zarekomendował, że w przypadku trudności, dopuścić „możliwość dopełnienia aktu ślubowania bez fizycznego udziału prezydenta”. Coś podobnego miało już miejsce – czworo zignorowanych przez Nawrockiego sędziów ślubowało w obecności marszałka Sejmu. Oczywiście Pałac Prezydencki i szef TK Bogdan Świeczkowski tych ślubowań nie uznają.
Tusk i Czarzasty upominają Nawrockiego
Donald Tusk w specjalnym nagraniu przypomniał, że oceny Komisji Weneckiej respektowane są przez kilkadziesiąt krajów, ale nie przez Karola Nawrockiego.
– Zgodnie z opinią Komisji Weneckiej w przypadku nominacji dla sędziów TK to Sejm i tylko Sejm wybiera sędziów, a prezydent musi przyjąć ich przysięgę. Jeśli nie chce przyjąć przysięgi, tak jak jest w przypadku Nawrockiego, wtedy sędziowie powinni złożyć przysięgę bez jego obecności i przesłać mu informację o złożeniu przysięgi – wskazał Tusk na nagraniu. Przypomniał też, że Nawrocki uzurpuje sobie prawo do blokowania nominacji ambasadorskich czy awansów w wojsku i służbach.
– Panie prezydencie, nikomu pan łaski nie robi, to jest pana obowiązek: przestrzegać konstytucji – skwitował szef rządu.
Nagranie na temat TK opublikował też Włodzimierz Czarzasty. Przytoczył opinię Komisji Weneckiej.
– Sejm, panie prezydencie, miał rację, informując, że my wybieramy, a pan przyjmuje przysięgę – zauważył marszałek. – Panie prezydencie, czekam, ale jestem niecierpliwy – dodał Czarzasty i puścił oczko.
Prezydent zignoruje opinię Komisji
Oczywiste jest, że Karol Nawrocki nie weźmie pod uwagę opinii Komisji Weneckiej. Zapowiedział to już prezydencki rzecznik Rafał Leśkiewicz.
– To jest opinia. Opinia Komisji Weneckiej, która nie ma żadnej mocy prawnej. Jest to organ opiniotwórczy – stwierdził na antenie Polsat News. – Można je równie dobrze potraktować w taki sposób, jak opinie Polaków, wyrażane na ulicach. Nie ma to żadnej mocy prawnej. Zatem kluczowe – i to dla wszystkich: rządzących i opozycji – są konstytucja i ustawy. Zgodnie z konstytucją i ustawami pan prezydent dokonuje aktów przyjęcia ślubowania od wybranych przez Sejm sędziów TK – dodał. Miło, że powołał się na konstytucję. BO może wskazałby, w którym miejscu konstytucja mówi, że prezydent ma prawo wybierać sobie, od którego sędziego przyjmie ślubowanie, a od którego nie?