ŻE CO?! Błaszczak palnął TAKĄ bzdurę, że aż dziennikarze byli w szoku. „W głowie się nie mieści” [WIDEO]
screen / TVP Info
Czy jest jakaś głupota, której nie powie na głos polityk PiS? Mariusz Błaszczak powiązał sytuację wokół Trybunału Konstytucyjnego z… nazistowskimi Niemcami.
Spór wokół TK
Karol Nawrocki wciąż ignoruje część legalnie wybranych przez Sejm nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Dlaczego? Prezydent nie ma takich kompetencji, ale je sobie przyznał, a chodzi oczywiście o względy polityczne. Nawrockiemu nie podoba się między innym sędzia Maciej Berek, bo niedawno był członkiem rządu Donalda Tuska.
We wtorek pojawiło się orzeczenie Komisji Weneckiej, która stwierdziła, że prezydent powinien „niezwłocznie odbierać ślubowanie od sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych przez Sejm, nie roszcząc sobie prawa do kontroli procedury wyborczej”. I zarekomendowała, że w przypadku trudności, dopuścić „możliwość dopełnienia aktu ślubowania bez fizycznego udziału prezydenta”. Coś podobnego miało już miejsce – czworo zignorowanych przez Nawrockiego sędziów ślubowało w obecności marszałka Sejmu. Oczywiście Pałac Prezydencki i szef TK Bogdan Święczkowski tych ślubowań nie uznają.
O spór wokół Trybunału Konstytucyjnego zapytany został w Sejmie Mariusz Błaszczak. Polityk PiS stwierdził, że Karol Nawrocki „stoi na straży prawa”, a Donald Tusk „łamie prawo i konstytucję”.
– Kandydat, który został wybrany przez większość koalicji 13 grudnia, nie spełnia kryterium podstawowego, a więc nie potrafi udowodnić, że przez 10 lat pełnił rolę radcy prawnego – przekonywał. Jedna z dziennikarzem przypomniała mu, że nie istnieje w prawie żaden zapis uprawniający prezydenta do rozstrzygania, czy wybór Sejmu był słuszny, czy nie. Podkreśliła, że Sejm wybrał większością nowych sędziów.
Błaszczak strzelił kretyńskie porównanie
I wtedy Błaszczak rzucił taką bzdurę, że… No, on musiał przegrać jakiś młodzieżowy zakład typu „nie masz psychy, żeby wpleść Hitlera w rozmowę o Trybunale Konstytucyjnym”. A Błaszczak odpowiada: „Potrzymaj mi piwo”.
– To jest sposób myślenia typowy dla państw totalitarnych. Bo przecież w Niemczech Hitler też został wybrany przez Niemców, a potem w Norymberdze... – mówił, ale na szczęście dziennikarze przerwali te bzdurne wywody.
– W głowie się nie mieści, że można porównać demokratyczny proces parlamentarny wyboru sędziego TK do tego, co działo się w faszystowskich Niemczech – upomniała Błaszczaka jedna z reporterek.
– To już są pani zdolności do wyobraźni — takie albo inne (…). Jak siłą przejmowali telewizję publiczną, to bardzo mi przykro, że przekracza to pani zdolności. Ja natomiast twierdzę, że pan prezydent stoi na straży konstytucji i dzięki temu Polska jeszcze jakieś fragmenty praworządności zachowuje, a praworządność niszczy Donald Tusk i jego koalicja – odparł Błaszczak. Czy teraz każde głosowanie w Sejmie będzie przez Nowogrodzką negowane, bo „Hitlera też wybrali”? No na tej samej zasadzie Polacy wybrali Karola Nawrockiego albo wcześniej PiS. Czy jest jakaś bzdura, której nie wypowiedzą na głos politycy z Nowogrodzkiej?