Najpierw zszokował całą Polskę, teraz gęsto się tłumaczy. Hołownia wyjaśnia, o co mu chodziło. „Sformułowania użyłem…”

Szymon Hołownia chyba zrozumiał, że przesadził ze słowami. Już gęsto tłumaczy się ze swojej wypowiedzi o „zamachu stanu”.

Szokujący wywiad

Szymon Hołownia zrzucił polityczną bombę – na antenie Polsat News ujawnił, że namawiano go do przeprowadzenia zamachu stanu.

Wielokrotnie proponowano mi, sugerowano, rozpytywano mnie czy jestem gotowy przeprowadzić zamach stanu, bo do tego się to sprowadza – powiedział marszałek. Nie chciał podać żadnych nazwisk i konkretów. Stwierdził tylko, że „przyjdzie czas, że będziemy o tym rozmawiać”.

Co by o Hołowni nie mówić, to słowem raczej umie władać, więc chyba miał świadomość, co mówi. Nie przewidział jednak konsekwencji – marszałek sam się pogrążył. Skoro miał wiedzę o planach zamachu stanu, to powinien przekazać je służbom. A skoro nie miał – to nie powinien używać tak mocnych słów, bo dewaluuje bardzo poważne pojęcie, jakim jest „zamach stanu”. To coś, co stale robi PiS – rzuca hasła o rosyjskich/ niemieckich agentach, torturach w prokuraturze itd.

Hołownia się tłumaczy

Hołownia wywołał burzę, pogrążył się i teraz gęsto się tłumaczy. We wpisie na prywatnym profilu na Facebooku wyjaśniał, jakie miał intencje.

Widzę, że jest potrzeba, więc wyjaśniam, że sformułowania „zamach stanu” użyłem we wczorajszym „Gościu Wydarzeń”, podobnie jak wielokrotnie wcześniej, nie w znaczeniu prawnym — co zresztą w rozmowie zostało wyraźnie podkreślone – a politycznej diagnozy, opisu sytuacji, w której dochodzi do poważnej destabilizacji państwa i podważenia zasad demokracji – przekonywał marszałek Sejmu. Przypominał, że po drugiej turze wyborów „w przestrzeni publicznej wielokrotnie formułowano wobec niego oczekiwania, by nie uznać werdyktu wyborców, nie zwoływać Zgromadzenia Narodowego”.

Wyborom prezydenckim przysługuje domniemanie ważności, należy wyjaśnić na drodze postępowań prokuratorskich wszystkie przypadki nieprawidłowości w procesie wyborczym, nie ma podstaw faktycznych i prawnych do niezwołania Zgromadzenia Narodowego i odebrania przysięgi od nowo wybranego prezydenta RP – przekonuje Hołownia. Dodał też, że „stabilność instytucji państwa, ciągłość władzy i zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi to wartości, których – zwłaszcza w obecnej sytuacji – nie wolno podważać”.

Apeluję do obu stron politycznego sporu, by z jednej strony nie doszukiwać się spisków tam, gdzie ich nie ma, z drugiej – nie podważać demokratycznego werdyktu wyborców, niezależnie od tego, jakie emocje budzi – skwitował marszałek Sejmu.

Źródło: Onet

Avatar photo
Dominik Kwaśnik

Z portalem Crowdmedia.pl związany od 2020 roku jako autor artykułów i wydawca. Współpracował także z portalem Wiadomo.co, w 2019 roku pracował w grupie Iberion, gdzie tworzył artykuły newsowe. W przeszłości współtwórca i autor tekstów (recenzje, wywiady, artykuły specjalistyczne) dla bloga literacko kulturalnego Bookznami.pl. Z wykształcenia – polonista i filmoznawca, uczęszczał do Akademii Filmu i Telewizji w Warszawie. Miłośnik dobrej książki, dobrego filmu i dobrego meczu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *