Miller z Boys się wygadał, za Kurskiego mieli jak w raju! „Był jaki był, ale…”
screen: Kanał Zero, Szalony Podcast
Oj, branża disco polo musi tęsknić za Jackiem Kurskim! Marcin Miller z zespołu Boys zdradził, jakie kwoty płaciło TVPiS za sylwestrowe występy. – Kurski jaki był, taki był, może on te pieniądze wywalał na prawo i lewo, ale on za ten Sylwester płacił. Ja tam nie wnikałem – powiedział gwiazdor disco polo.
Zaufany człowiek Kaczyńskiego
Jacek Kurski człowiekiem wielu talentów jest, o czym przekonany nie od wczoraj jest Jarosław Kaczyński. Jeden z ulubieńców prezesa jak trzeba to zagra na gitarze i zaśpiewa, może być też prezesem TVP, kierować kampanią wyborczą, pracować w Banku Światowym, walczyć o polskie interesy w Brukseli – był przecież europosłem w latach 2009-2014. We wrześniu 2022 r., na rok przed końcem rządów PiS, media obiegła informacja, że Jacek Kurski został odwołany z funkcji prezesa TVP. Ta wieść zaskoczyła dosłownie wszystkich – ekspertów, dziennikarzy, pracowników TVP, a nawet polityków obozu władzy.
– Potwierdzam: podjąłem zgodną z moim wykształceniem i doświadczeniem menadżerskim pracę jako alternate executive director w Banku Światowym świadomy, że oznacza to rezygnację z części aktywności publicznej czy ambicji politycznych. Zawsze myślałem, że nie ma życia poza polityką. Otóż jest. Wiem, że tu też dobrze przysłużę się Polsce – napisał Jacek Kurski na Twitterze po tym, jak media obiegła wiadomość o jego nowej pracy w Banku Światowym.
Propaganda i disco polo
Z czego zapamiętaliśmy Kurskiego? Oczywiście z propagandowego syfu, który lał się z ekranów TVPiS strumieniami, ale także z sylwestrowych imprez, które były oczkiem w jego głowie i jednym z najważniejszych wydarzeń organizowanych przez TVP. — Telewizja Polska potrafi zaspokajać wszystkie gusta, wszystkie wrażliwości oraz budować nawet w czasie nocy sylwestrowej rodzaj wspólnoty narodowej — tak imprezę w Zakopanem zapowiadał w grudniu 2021 r. Były prezes TVP był zresztą pokazywany widzom niemal tak często, jak artyści występujący na scenie.
No właśnie, artyści. Niedawno Marcin Miller z zespołu Boys był gościem „Szalonego podcastu”, w którym opowiedział o stawkach za koncerty i występach w TVPiS za czasów Jacka Kurskiego. – Kurski jaki był, taki był, może on te pieniądze wywalał na prawo i lewo, ale on za ten Sylwester płacił. Ja tam nie wnikałem. Te 120 (tysięcy – przyp. red.) chyba zawsze było – wyznał gwiazdor disco polo.
Polsat też im nie żałował
Jak się okazuje, Polsat też nie szczędzi grosza zespołowi Boys przy okazji sylwestrowej imprezy. – 130 tysięcy plus VAT. 156 tysięcy wyszło, coś takiego. Kłócili się o mnie. Trochę wyczułem, no, prawo rynku. Jeżeli ja już przybiję pionę, to u mnie słowo droższe od pieniędzy, nie ma, ku***, zmiłuj. Żadnej umowy nie było, no i w końcu zadzwonili i mówią: „Marcin, no więcej nie wyrzygamy” – usłyszał Miller.
Źródło: Szalony Podcast, Pudelek