Kłeczek wszedł do koryta rzeki. Nagle usłyszał kobiecy śpiew. „Mój sokole, mój przejrzysty…”

Cóż to była za scenka! Miłosz Kłeczek wszedł do koryta rzeki i zupełnie przypadkowo spotkał pewną damę. Tej „Dumki na dwa serca” widzowie Telewizji Republika długo nie zapomną.

TVPiS zmieniło adres

O Telewizji Republika mamy jak najgorsze zdanie. To spadkobierczyni TVPiS, która osiągnęła już podobny poziom jeśli chodzi o absurdalne „paski grozy”, a jej pracownicy znakomicie odnajdują się w przekazie płynącym z Nowogrodzkiej. W sumie nie ma się co dziwić, bo stacja dowodzona przez Tomasza Sakiewicza przyjęła na swój pokład ludzi, którzy dawali swoją twarz i nazwisko ściekowi, który stworzył przy Woronicza Jacek Kurski. Danuta Holecka, Edyta Lewandowska, Michał Rachoń czy Adrian Klarenbach mają więc doświadczenie w udawaniu niezależnych mediów.

Telewizja Republika dzień po dniu i godzina po godzinie ładuje swoim widzom w głowy pis-owską propagandę: straszy Niemcami, imigrantami, Tuskiem, jak trzeba to Unią Europejską i środowiskiem LGBT. A ponieważ zbliża się kolejny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, to za chwilę pewnie na ekranie pojawi się Sakiewicz i znowu będzie ostrzegał przed Jerzym Owsiakiem i przekonywał, że zamiast na fundację, lepiej wpłacić na wóz transmisyjny albo oświetlenie studia. I jeszcze to nazywanie siebie „Domem Wolnego Słowa”. Śmiech przez łzy.

Kłeczek zaśpiewał „Dumkę na dwa serca”

Na antenie Republiki zdarzają się jednak też sytuacje absurdalne, po których przecieramy oczy ze zdumienia. Wszystko dzięki Miłoszowie Kłeczkowi i jego programowi „W ruchu”. Kłeczek jeździł m.in. autem z Antonim Macierewiczem i udawał, że ktoś ich śledzi, siedział w saunie z Jackiem Sasinem i sfingował porwanie Marcina Romanowskiego. Tym razem znowu było zabawnie, choć uszy widzów nieco ucierpiały.

Na ekranie pojawił się Miłosz Kłeczek w korycie rzeki. – Podążam korytem rzeki w poszukiwaniu gościa tego programu. A będzie działo się bardzo wiele, bo będzie rozmawiać o dwóch światach, które dzisiaj są ze sobą w ewidentnym konflikcie. To jest świat polityki i świat służby zdrowia – mówił. Nagle pracownik Republiki usłyszał delikatny, kobiecy śpiew. Jak się później okazało, utwór Edyty Górniak i Mietka Szcześniaka śpiewała – zastępczyni rzecznika Naczelnej Izby Lekarskiej, Iwona Kania. Kłeczek natychmiast dołączył do pani Iwony i wspólnie zaśpiewali „Dumkę na dwa serca”. Po chwili zza ich pleców wyskoczył wygenerowany przez sztuczną inteligencję ogień i ekran zapłonął.

Dawno czegoś takiego nie widzieliśmy. A już na pewno nie słyszeliśmy wykonania „Dumki na dwa serca”, które trzeba rozchodzić.

Źródło: Telewizja Republika

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *