Miało być ONZ, będzie Watykan? Od plotek ws. Hołowni aż huczy. „Prezydent by się zgodził”
Screen: YouTube/ Telewizja Republika
Szymon Hołownia liczył na stanowisko w ONZ, ale wszystko może zakończyć się zaskakująco. Mówi się, że marszałek Sejmu miałby zostać zatrudniony w Watykanie. Nie zgadniecie, co miałby tam robić.
Co by tu dalej robić?
Sytuacja zawodowa Szymona Hołowni jest nieciekawa. Wszystko wskazuje na to, że jego ugrupowanie Polska 2050 niebawem się rozpadnie albo przejdzie całkowitą transformację, po której ten nie będzie już jego liderem. Prezydentem już raczej nie zostanie, chociaż dwukrotnie walczył o to stanowisko i za każdym razem wynik był rozczarowujący.
Zaufanie do marszałka Sejmu również mocno spadło, zwłaszcza po nocnych spotkaniach z politykami PiS. Nawet dawni „przyjaciele” z PSL już mają go dosyć i nie chcą z nim dłużej współpracować. Wygląda na to, że były prezenter TVN jest na wylocie z polskiej polityki. Pytanie jednak, jaki kierunek obierze Hołownia? Najwięcej w ostatnim czasie mówiło się o tym, że mógłby spróbować swoich sił jako komisarz ONZ ds. Uchodźców, ale coraz częściej pojawiają się głosy, z których wynika, że nic z tego nie będzie.
Okazuje się, że Hołownia rozważa jeszcze inną opcję, o której dyskutowano w programie „W kuluarach” emitowany przez TVN24. Dziennikarka Maja Wójcikowska w rozmowie z Radomirem Witem i Maciejem Warsińskim przekazała, że doszły ją słuchy o tym, że szef Polski 2050 byłby chętny pracować w Watykanie i znaleźć się w bliskim otoczeniu papieża.
– Wśród wielu scenariuszy usłyszałam – Watykan – że może to byłoby rozwiązanie dobre dla wszystkich, że na to zgodziłby się prezydent, że (Hołownia – red.) ma dobre relacje z prezydentem i że może ambasador w Watykanie to nie byłaby taka zła propozycja – mówiła Wójcikowska. – (Usłyszałam – red.), że taka międzynarodowa kariera również jest rozważana wśród scenariuszy, że to akurat w sam raz miejsce dla niego – dodała.
Hołownia od dawna deklarował swoją silną wiarę. Może faktycznie najlepszym rozwiązaniem byłoby przekierowanie swojej kariery w tym kierunku? W międzyczasie „Gazeta Wyborcza” donosiła, że polityk mocno bierze pod uwagę emigrację za ocean, aby zostać ambasadorem RP w Stanach Zjednoczonych. W tej sprawie nawet głos zabrał minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, który raczej nie widzi go na tym stanowisku.
Źródło: Gazeta.pl