Koniec warty! Był wieczór, gdy Kurowska nagle opuściła budynek AWS. OTO powód. „I wtedy sobie myślę…”

Maria Kurowska opuściła swoją wartę w budynku AWS. Powód? Wyłączono prąd. – I wtedy sobie myślę, co ja tam będę robić? – relacjonowała potem.

Kurowska „broniła” AWS

Maria Kurowska jednak nie obroniła gabinetu rektora Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. Po kilku dniach warty opuściła stanowisko. Kurowska była jedyną osobą z PiS, której udało się wedrzeć do budynku AWS po tym, jak minister Waldemar Żurek odwołał z funkcji rektora Michała Sopińskiego, człowieka związanego z środowiskiem Suwerennej Polski. W jego miejsce, na pełniącego obowiązki rektora, powołano Sławomira Cudaka. PiS-owcy próbowali uniemożliwić nowemu rektorowi objęcie stanowiska, a ostatnią linią tej defensywy była właśnie Kurowska, która przez kilka dni koczowała przy gabinecie.

Pilnuję dalej tych drzwi i nie dopuszczę nikogo do nich, tylko pana rektora Michała Sopińskiego – mówiła w rozmowie z TV Republika. Mariusz Gosek, Dariusz Matecki czy Antoni Macierewicz robią z niej już „ofiarę reżimu Tuska”, zapominając, że Kurowskiej w AWS nikt nie zamykał. Więcej, do posłanki, która rzekomo utrzymuje głodówkę, wezwano nawet karetkę, ale ta odmówiła, bo obawiała się spisku i ataku.

W środę jednak obrończynię gabinetu udało się wykiwać. Kurowska zaskoczona odkryła, że Cudak jest w gabinecie.

 S. Cudak włamał się do Gabinetu Rektora! Siedzi w sekretariacie. Prawdopodobnie wybili przejście w ścianie! Wcześniej chciał wejść, zbliżając się do mnie na odległość 5 cm. Siedzenie w rektoracie nie czyni Pana rektorem! Rektorem jest Michał Sopiński powołany zgodnie z prawem! – relacjonowała Kurowska we mediach społecznościowych.

Nie ma prądu, nie ma warty

Tego samego dnia wieczorem niespodziewanie opuściła budynek. Okazało się, że… wystarczyło wyłączyć prąd.

Muszę państwu powiedzieć, że ja bym nie wyszła z tego budynku – zapewniała swoich zwolenników zebranych pod AWS. Jak wyjaśniła, gdy zorientowała się, że w gniazdkach nie ma prądu, zrozumiała, że jej misja się nie powiedzie.

Idę do łazienki, włączam prąd, a nie ma tam już prądu, światła tam nie ma. Myślę sobie, no nie, niemożliwe. Biorę suszarkę, czy będzie mi suszyć, nie ma suszarki. I wtedy sobie myślę, co ja tam będę robić? Jak ja nie mam komórki, nie mam łączności ze światem. Ja na komórce pracuję cały czas. Przedwczoraj poszłam o wpół do trzeciej spać, wczoraj o wpół do pierwszej. No więc w związku z tym nie ma sensu – oświadczyła.

To jednak nie koniec. Kurowska zamierza kontynuować swój protest, ale już nie w budynku AWS.

Zadecydowałam, że dalej będę prowadzić protest głodowy, bo uważam, że przez to, co się dzieje teraz – żeby ministrowie byli ewidentnymi kłamcami – to tak naprawdę jest protest o praworządność. i to jest także protest o nasza ojczyznę, bo przecież nie będzie naszej ojczyzny, jeżeli nie będzie respektowania prawa i wszyscy zginiemy w chaosie. A jeżeli na najwyższych szczeblach systematycznie łamie się prawo, to co dalej? – powiedziała na antenie TV Republika.

Avatar photo
Dominik Kwaśnik

Z portalem Crowdmedia.pl związany od 2020 roku jako autor artykułów i wydawca. Współpracował także z portalem Wiadomo.co, w 2019 roku pracował w grupie Iberion, gdzie tworzył artykuły newsowe. W przeszłości współtwórca i autor tekstów (recenzje, wywiady, artykuły specjalistyczne) dla bloga literacko kulturalnego Bookznami.pl. Z wykształcenia – polonista i filmoznawca, uczęszczał do Akademii Filmu i Telewizji w Warszawie. Miłośnik dobrej książki, dobrego filmu i dobrego meczu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *