Kolejny polityk PSL obwinia premiera, dawni koledzy z Konfederacji muszą być dumni. „Tusk nie łączy”

Współpracujący od kilku miesięcy z obozem PSL prawicowy polityk, znany z wieloletniego działania w Konfederacji, skrytykował Donalda Tuska oraz pracę jego rządu. Jego zdaniem premier napędza podziały społeczne wśród Polaków.

Dni Tuska są policzone?

Jeżeli jakimś cudem umknęła Wam ta informacja, to Artur Dziambor, który przez lata był powiązany z Konfederacją, od niedawna jest członkiem PSL i pełni rolę pełnomocnika ministra ds. innowacji i rozwoju przedsiębiorczości. Jak jednak widać, jego poglądy na niektóre tematy nie uległy zmianie i otwarta niechęć do premiera Donalda Tuska w dalszym ciągu utrzymuje się na wysokim poziomie, czego dowód dał podczas rozmowy z dziennikarzami „Super Expressu”. 

Premier powinien łączyć, a nie dzielić. Koalicja Obywatelska ma problem z panem premierem, bo Donald Tusk niestety nie łączy. Wolałbym, żeby szefem rządu był Władysław Kosiniak-Kamysz – stwierdził. – Rząd powinien się chwalić, a się nie chwali. Jego problemy wizerunkowe sprawiają, że może wygrać za dwa lata populizm internetowy i mogą nas czekać rządy PiS i Konfederacji – zauważył.

Szef Rady Ministrów zapowiedział niedawno jej rekonstrukcję, której efekty mamy poznać już 22 lipca. Tusk ma przedstawić nowe wytyczne, których celem jest umocnienie trwającej już blisko pół kadencji Koalicji 15 października. Nad premierem w ostatnich tygodniach zbierają się coraz ciemniejsze chmury. Po porażce Rafała Trzaskowskiego w wyborach prezydenckich sporo osób przypisało winę za to właśnie Tuskowi.

Między innymi poseł Marek Sawicki z PSL stwierdził, że najbardziej rozsądnym rozwiązaniem w tej sytuacji byłoby wskazanie nowej osoby na stanowisko premiera. – Sam po przegranych wyborach prezydenckich powinien zwyczajnie zająć się partią, a do rządzenia wysłać młode rezerwy – mówił goszcząc w Radiu ZET.

Kilka tygodni temu jeszcze byśmy na ten temat nie rozmawiali albo tego typu sformułowania byłyby brane w duży nawias. Natomiast dzisiaj, to stwierdzenie, że największym ciężarem tego rządu jest premier Donald Tusk, jest jak najbardziej na miejscu – przekazał natomiast dziennikarzom „Super Expressu” politolog dr Bartłomiej Machnik. Jak dodał, największym zagrożeniem dla obecnego rządu jest tak naprawdę sam Tusk i jego decyzje. 

Źródło: Super Express

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *