Kazik przyznał, że pił przed koncertem, teraz zdecydował się na radykalny krok. „Hamulec musi zostać wciśnięty”
Screen: YouTube/ Eska Rock
Kazik Staszewski zabrał oficjalnie głos po skandalu, który wywołał na ostatnim koncercie w Zielonej Górze. Artysta podjął trudną, ale konieczną dla zdrowia decyzję dot. swojej dalszej kariery. Czas na poważne zmiany.
Lider Kultu przeprasza
Grzegorz Markowski w 1997 roku śpiewał na czwartej płycie Perfectu, że „Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść niepokonanym”, a Kazik Staszewski obecnie musiał odpowiedzieć sobie na pytanie, kiedy konieczne będzie wyhamowanie z koncertami, aby nie zajechać swojego zdrowia do końca.
Frontman Kultu w poniedziałek opublikował oficjalne oświadczenie, w którym wyjaśnił swoją niedyspozycyjność na niedzielnym koncercie zespołu w Zielonej Górze. Artysta przyznał, że faktycznie był pod wpływem alkoholu, który zmieszał z lekami w celu poradzeniu sobie Covidem i bólem brzucha. Ten miks zaważył na jakości jego występu, który, jak sam potem przyznał, był „tragiczny”.
Ale tu nie tylko o alkohol chodzi, a o rytm życia Kazika i jego towarzyszy z kapeli. Kult jest jednym z najprężniej działających zespołów w naszym kraju, który gra około setki koncertów rocznie. Chyba tylko Behemoth mógłby im dotrzymać tempa. Weźmy jednak pod uwagę, że Staszewski ma już swoje lata. Autor słynnych „12 groszy” jest już po sześćdziesiątce, a organizm nie będzie w stanie wiecznie znosić takiego tempa życia, jakie towarzyszy profesjonalnym estradowcom.
Dlaczego muzyk wciąż jest w trasie? Nie zaglądając mu w portfel łatwo się jednak domyślić, że pieniądze z samego ZAiKSu by pozwoliły mu się spokojnie ustawić na resztę życia. Przypuszczamy, że gdy się jest jednak na scenie od ponad czterech dekad i się lubi to, co robi, to trudno w pewnym momencie powiedzieć sobie, że czas się żegnać. Kto grywał koncerty na wielkich estradach, ten zna to uczucie adrenaliny, które potrafi być uzależniające. Ostatnia sytuacja skłoniła jednak Kazika do pewnych refleksji i zmierzenia się z brutalną prawdą. Czas nieco wyhamować.
– Nigdy tego nie robiłem, ale tym razem hamulec musi zostać wciśnięty. W tym roku zagram 104 koncerty, do tego dochodzi wiele innych muzycznych obowiązków. To przekracza moje możliwości – przyznał w oświadczeniu. – Dlatego podjąłem decyzję, że w roku 2027 Kult zagra bardzo ograniczoną, minimalną ilość koncertów. Obecnie mamy zakontraktowanych jeszcze kilkadziesiąt koncertów i one oczywiście się odbędą. Później jednak muszę zwolnić – przyznał.
Źródło: polsatnews.pl
Jedna odpowiedź na Kazik przyznał, że pił przed koncertem, teraz zdecydował się na radykalny krok. „Hamulec musi zostać wciśnięty”
Szanuję Kazika bo gość jest OK, ale jego tłumaczenie zwaliło mnie z nóg. Ledwie przeżyłem ze śmiechu. „Faktycznie naj***łem się i koncert był do d***y. Ale koniec z tym! Szkoda zdrowia! Podjąłem decyzję, że przestaję koncertować! Chlać będę oczywiście dalej, bo to całkiem przyjemne :-)”.