Kaczyński złożył propozycję, TAK zareagował ważny polityk PiS. Co za cios dla prezesa! „Spotkałem się z odmową”
screen/ Prawo i Sprawiedliwość
Coraz ciekawsza sytuacja w PiS. Jarosław Kaczyński przyznał, że miał pewną prośbę do Mateusza Morawieckiego, ale były premier odmówił.
PiS jest na skraju rozpadu. Mateusz Morawiecki założył stowarzyszenie Rozwój Plus, do którego zapisało się kilkudziesięciu posłów Prawa i Sprawiedliwości, w tym m.in. Paweł Jabłoński, Michał Dworczyk, Waldemar Buda, Marcin Horała, Piotr Müller, Krzysztof Szczucki czy Ryszard Terlecki. Prezes ma niezły ból głowy – do tej pory musiał konkurować o prawicowy elektorat z Konfederacją i Grzegorzem Braunem, a teraz musi walczyć z widmem rozłamu w partii.
Jeszcze w czwartek wydawało się, że sprawa została jakoś załagodzona. Podczas konferencji prasowej prezes otoczył się na scenie swoimi ludźmi, a byli wśród nich i Morawiecki, i Czarnek. Co więcej, były premier i wybraniec prezesa na premiera stanęli ramię w ramię i robili dobrą minę do złej gry. Jak się okazuje, taka była odgórna prośba.
– Przemek i Mateusz specjalnie stanęli obok, była o to prośba. Prezes ma dość awantury, której niektórzy oczekiwali – powiedział informator Wirtualnej Polski.
Minęło trochę czasu i sytuacja się zaogniła. Jarosław Kaczyński wprost zagroził Morawieckiemu i członkom nowego stowarzyszenia.
– Jeśli działalność ta będzie kontynuowana w obecnej formie, to trzeba wybrać. Dla ludzi w to zaangażowanych miejsc na listach PiS nie będzie – oświadczył prezes PiS na konferencji prasowej. Okazuje się też, że Kaczyński proponował, by Morawiecki i Czarnek wystąpili na konferencji wspólnie, by pokazać, że w PiS nie ma podziałów.
– Ja proponowałem panu premierowi, żeby wystąpił razem z panem profesorem Czarnkiem. Spotkałem się z odmową – oświadczył Kaczyński. – Później taka propozycja padła także w trakcie tej naszej narady. Też odpowiedź była taka, że będzie rozmowa ze mną na ten temat. Jestem gotów rozmawiać, ale to jednak prowadzi do wniosku, że to właśnie powołanie – oczywiście w tym partyjnym tego słowa znaczeniu – pana profesora Czarnka na funkcję, bo to jest swojego rodzaju funkcja, kandydata na premiera, jest główną przyczyną tych wszystkich wydarzeń, które mają ostatnio miejsce i to jest coś, można powiedzieć bolesnego, bo polityk naprawdę dużej klasy, jakim jest pan premier, powinien zrozumieć, że zanim sprawa premierostwa stanie się praktyczna, to jeszcze trzeba wygrać wybory – mówił dalej Kaczyński.
Co ciekawe, wcześniej Michał Dworczyk informował, że „nie było żadnego odrzucenia wspólnej konferencji prasowej ani innego wydarzenia z Przemysławem Czarnkiem”. Kto więc mówi prawdę?
🚨 Uwaga, pilne!
Jestem po rozmowie z @MorawieckiM – uporządkujmy fakty i przetnijmy kolejne manipulacje.
Dla przypomnienia: jeszcze wczoraj Mateusz Morawiecki i Przemysław Czarnek stali ramię w ramię obok Prezesa Jarosława Kaczyńskiego na wspólnej konferencji.
Nie było…
— Michał Dworczyk (@michaldworczyk) April 17, 2026
Źródło: wPolityce