Kaczyński w szpitalu, są nowe wieści o stanie zdrowia prezesa. Polityk PiS mówi o „infekcji”. „Za kilka dni zobaczymy…”
screen/ Kancelaria Premiera
Jarosław Kaczyński trafił do warszawskiego szpitala. Co się stało i jak długo prezesa nie będzie w polityce? – Zakładamy, że wszystko potrwa kilka dni – przekazał rzecznik PiS Rafał Bochenek.
Kaczyński jest chory
Jarosław Kaczyński przestaje mieć zdrowie do uprawiania polityki: niedawno trafił do szpitala po serii swoich spotkań z sympatykami. Prezes miał zbagatelizować pierwsze objawy choroby, przemarzł podczas jednego z wyjazdowych spotkań.
Nowe informacje na temat stanu zdrowia prezesa przekazał Michał Moskal. Polityk PiS zapewniał w rozmowie na antenie TVN24, że nie jest to nic groźnego: ot, „jakaś pomniejsza infekcja”. – Za kilka dni zobaczymy pana prezesa w akcji – rozpromienił się.
Wcześniej hospitalizację mniej więcej podobne informacje przekazał rzecznik partii Rafał Bochenek, który w rozmowie z „Faktem” powiedział, że stan zdrowia Kaczyńskiego jest dobry, prezesowi nie zagraża niebezpieczeństwo, a cały pobyt w szpitalu potrwa tylko kilka dni.
– Premier Jarosław Kaczyński przebywa w szpitalu na badaniach w związku z infekcją. (…) Zakładamy, że wszystko potrwa kilka dni – poinformował fanów prezesa.
Tylko „Super Express” lekko straszy wyborców i twierdzi, że przyczyną hospitalizacji może być zapalenie płuc.
Czas na emeryturę?
Ponoć prezes PiS miał być już przeziębiony podczas weekendowych spotkań z sympatykami w Skarżysku-Kamiennej i Jędrzejowie. Mimo tego nadal pracował, co skończyło się chorobą.
Wiele rzeczy na niebie i ziemi sugeruje Kaczyńskiemu, by w końcu odpuścił i oddał lejce komuś innemu. Po prostu wiek powoli nie pozwala mu na prowadzenie polityki. To nie Donald Trump, który mimo podeszłego wieku jest w dobrej kondycji.
Na fotel prezesa PiS ostrzą sobie zęby starzy wiarusi prezesa – członkowie tzw. zakonu PC. Joachim Brudziński, może Beata Szydło, a nawet Zbigniew Ziobro – wszyscy oni ostrzą zęby na aktywa Nowogrodzkiej. Tyle że w tym boju będą musieli zmierzyć się z byłym premierem Mateuszem Morawieckim, który – mimo tego, że przed laty był doradcą Donalda Tuska – nagle postanowił być szefem na prawicy.
Kaczyński o tym wszystkim wie i obawia się, że gdy odejdzie cała partia się rozpadnie, rozdarta i pokłócona. I zapewne z tego powodu, mimo choroby, nadal zarządza tym chaosem.
Źródło: Fakt.pl