Kaczyński puszcza oko do rolników. Prezes spotkał się już nawet z TĄ tajemniczą organizacją. „To zaczyna dziwnie wyglądać”

Politycy PiS i Konfederacji wprowadzili do Sejmu podejrzaną grupę rolników. Prezes PiS Jarosław Kaczyński spotkał się z nimi.

Grupa rolników ze stowarzyszenia „Orka”, które zostało zarejestrowanie kilkanaście dni temu, została wprowadzona na teren Sejmu przez polityków PiS i Konfederacji. Rolnicy zapowiedzieli protest i okupują sejmowy korytarz. Rzekomo sprzeciwiają się Zielonemu Ładowi.

Premier Donald Tusk jasno powiedział, że nie będzie się z nimi spotykał, bowiem nie są reprezentatywni dla wszystkich rolników. Tymczasem Jarosław Kaczyński zaczął strugać rolnika i chce im pomóc.

Spotkanie z rolnikami

Jarosław Kaczyński spotkał się z grupą rolników. – To jest  protest całkowicie uzasadniony – stwierdził cytowany przez PAP.pl

Rozmowa z protestującymi rolnikami była, w naszym przekonaniu, bardzo pożyteczna. Dotyczyła także sytuacji w organizacjach rolniczych, ich rozdrobnieniu, konieczności konsolidowania się i tego wszystkiego, co może doprowadzić do zmian, a także do przekonania rządzących, że jednak tej polityki, która dzisiaj jest prowadzona, kontynuować nie można – poinformowała partia w mediach społecznościowych.

Rolnicy zapowiedzieli protest głodowy. – To jest decyzja bardzo ryzykowna i my nie możemy tego popierać. W takim sensie, że nie możemy dążyć do tego, żeby ludzie, których cenimy, narażali swoje zdrowie, a gdyby to trwało dłużej, to także i życie – powiedział Kaczyński.

Odniósł się również do decyzji Donalda Tuska, który odmówił spotkania z grupą rolników. Prezes zapowiedział, że ma już pewne pomysły jak tę sprawę dalej pociągnąć.

Jeśli spotkanie jest przez premiera wykluczane, to trzeba będzie szukać innych rozwiązań. Mamy pewne pomysły i te pomysły są zbieżne z tymi, jakie mają tutaj panowie – powiedział tajemniczo.

Dziwne stowarzyszenie

Politycy i dziennikarze nie kryją zdziwienia nagłym pojawieniem się tajemniczej organizacji „Orka”. – To jest protest organizacji, która nie istnieje i do której wcale nie należą rolnicy. To zaczyna dziwnie wyglądać – powiedziała w radiu TOK FM dziennikarka „Rzeczpospolitej” Aleksandra Ptak-Iglewska.

Nikt nie wie skąd się wzięli i nikt nie wie, kto za nimi stoi. – Nikt ich nie zna, co najmniej połowa posłów w Sejmie zastanawia się, kim są i kto za nimi stoi – mówiła.

Źródło: Pap.pl, TOK FM

Bartosz Wiciński

Polityką zainteresowałem się w momencie wybuchu afery Rywina. 12 lat temu założyłem bloga politycznego na prawicowej platformie Salon24.pl. Popełniłem tam ponad 400 wpisów i toczyłem pierwsze potyczki słowne z całą rzeszą wyborców PiS. Jak to w życiu blogera bywa, raz wychodziły lepsze teksty, a raz gorsze. Salon24.pl to była dobra szkoła. W CrowdMedia.pl zaczynałem od pisania własnych artykułów o polityce. Teraz zajmuje się głównie opisywaniem newsów, czego musiałem się sam nauczyć. Z wykształcenia jestem księgowym, ale nigdy do żadnej kratki nie wpisałem ani jednej cyferki.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *