Kaczyński mięknie! Nie tak wyobrażał sobie współpracę z Nawrockiem, ale… „W tej sytuacji nie odrzucę”

Jarosław Kaczyński kręci nosem po wecie prezydenta, ale najwyraźniej na złość rządowi zagłosuje zgodnie z planem prezydenta. Prezesie, Fiona ci tego nie wybaczy!

Psy zostaną na łańcuchach

Karol Nawrocki czuje się coraz pewniej w Pałacu Prezydenckim i w ogóle w roli prezydenta, na którą namaścił go Jarosław Kaczyński. Objawia się to w pokrzykiwaniu podczas publicznych wystąpień, pouczaniu premiera czy ministra sprawiedliwości czy aplikowaniu sobie snusa w miejscach publicznych właściwie bez większego skrępowania. Były prezes IPN bardzo lubi mówić o sobie w trzeciej osobie, podkreślać, że jest prezydentem. No i jeszcze te weta, przez które przylgnął do niego pseudonim „wetomat”. Niezbyt ładne, ale chyba wciąż lepsze niż „długopis”.

We wtorek Nawrocki zawetował tzw. ustawę łańcuchową. – Choć intencja, ochrona zwierząt, jest słuszna i szlachetna, to sama ustawa była źle napisana. Zamiast rozwiązywać problemy, tworzyła nowe, które mogły doprowadzić do pogorszenia, a nie polepszenia sytuacji zwierząt. Proponowane normy kojców dla psów były kompletnie nierealne. Kojce wielkości miejskich kawalerek to absurd, który uderzałby w rolników, hodowców i zwykłe wiejskie gospodarstwa — przekazał Karol Nawrocki.

— Składam do Sejmu prezydencki projekt ustawy, który pozwoli spuścić psy z łańcuchów, realnie poprawi los zwierząt, ale nie będzie nakładał na ludzi restrykcyjnych, a jednocześnie nierealnych do spełnienia obowiązków budowania kilkudziesięciometrowych kojców poinformował prezydent. Decyzja o wecie w kontekście ustawy łańcuchowej wywołała w sieci ogromne poruszenie.

Prezes nie chce, ale musi

Skonfundowany musiał być też Jarosław Kaczyński, któremu zarzucić można wiele, ale na pewno nie to, że jest pozbawiony wrażliwości związanej ze zwierzętami. Od lat wiadomo, że prezes PiS jest kociarzem, opiekuje się aktualnie kotką o imieniu Fiona. — Wolałbym, żeby podpisał tę ustawę i zgłosił od razu poprawkę, która likwiduje elementy rzeczywiście bardzo trudne do zrealizowania, pewnie w ogóle niemożliwe do zrealizowania — przyznał prezes PiS pytany o prezydenckie weto. I co w związku z tym? I nic, bo ostatecznie Kaczyński zagłosuje za prezydenckim wetem. Pewnie wbrew sobie, ale na złość rządowi.

– W tej sytuacji nie odrzucę. Najważniejsza z tych ustaw została na szczęście podpisana. Chociaż były bardzo silne naciski, żeby jej nie podpisywać, a tu chodzi o poprawkę odnoszącą się do pewnych realiów. Pewne przepisy tej ustawy są dobre, ale niemożliwe do realizacji. Czasem głosuje się za czymś, co jest częściowo dobre – powiedział prezes Prawa i Sprawiedliwości – wyjaśnił Kaczyński.

Źródło: rfm24.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *