Kaczyński celowo wywołał spór PiS z Konfederacją?! W tle zaprzysiężenie Nawrockiego. „To ostrzeżenie”
screen/ Sławomir Mentzen YT
Miała być koalicja, jest prawicowa wojenka. Coraz bardziej iskrzy między PiS a Konfederacją. Czy sprawa ma drugie dno i ma związek z zaprzysiężeniem Karola Nawrockiego?
Wojenka PiS i Konfederacji
Ale zaiskrzyło na linii PiS – Konfederacja! Jeszcze niedawno politycy z Nowogrodzkiej uśmiechali się do przedstawicieli „Konfy”, wydawało się, że wszystko jest na dobrej drodze, by budować prawicową koalicję, która w przyszłości przejmie władzę w Polsce. Ale teraz zamiast przyjaźni, mamy prawicową wojenkę.
Zaskoczone PiS zorientowało się, że Konfederacja nie chce padać na kolana przed Jarosławem Kaczyńskim i uznać prymatu Nowogrodzkiej na prawicy. „Konfa” rośnie ostatnio w siłę i jest tego świadoma, dlatego zamierza stworzyć koalicję jako równorzędny partner. Jarosław Kaczyński tego nie rozumie i dał już temu wyraz, gdy pogardliwie odrzucił zaproszenie Sławomira Mentzena na rozmowę o rządzie technicznym.
Spór na prawicy zaognił się w ostatnich dniach, gdy Mentzen ostro skrytykował pomysły PiS, takie jak „Deklaracja Polska”. Kaczyński zaprosił Konfederację do podpisania dokumentu, który między innymi zakazuje koalicji z Donaldem Tuskiem. Lider Konfy odrzucił ofertę, a w jednym z nagrań nazwał Kaczyńskiego „politycznym gangsterem”. To wywołało oburzenie przy Nowogrodzkiej. Przemysław Czarnek odwołał spotkanie na „Piwie z Mentzenem” a Radosław Fogiel nazwał lidera Konfy „politycznym dzieciakiem”.
Pozostaje pytanie, czy scysje na prawie nie mają drugiego dna?
– Proszę mi wierzyć. To nie przypadek, że tuż przed inauguracją prezydentury Karola Nawrockiego zaostrza się spór pomiędzy nami a Mentzenem – mówi w rozmowie z Onetem jeden z polityków PiS. Faktem jest, że Jarosław Kaczyński boi się silnej Konfederacji, dlatego nie spieszy mu się do przedterminowych wyborów. Wolałby dostać czas, by osłabić tę „bardziej-na-prawo-od-PiS” partię.
– Prezes jest krytycznie nastawiony do Konfederacji, jej postulatów, programu i reaguje nerwowo na wszelkie sugestie o tym, że jesteśmy skazani na koalicję z Mentzenem – relacjonuje jeden z polityków PiS w rozmowie z Interią.
A w tle Nawrocki
Związek z prawicową awanturą może mieć też zbliżające się zaprzysiężenie Karola Nawrockiego. Kaczyński nie ma gwarancji, że nowy prezydent będzie dbał o interes PiS. Do Nawrockiego uśmiecha się też właśnie Konfederacja i nie jest wykluczone, że Nawrocki będzie współpracował także z tą partią. A to scenariusz, który nie podoba się Jarosławowi Kaczyńskiemu. Stąd próba „sprowokowania” Konfy publikacją „Deklaracji Polskiej”. Prezes wiedział, że Mentzen dokumentu nie podpisze i w to mu graj, bo może stworzyć narrację, że Konfederacja nie chce współpracować „dla dobra Polski”.
– Atak PiS na nas to też sygnał dla Karola Nawrockiego, by nie uznawał za oczywistość bliskich kontaktów z nami. To ostrzeżenie, a jednocześnie próba sprawienia, by Nawrocki nie czuł się w relacjach z nami zbyt komfortowo. Moim zdaniem ta próba będzie nieskuteczna – analizuje w rozmowie z Onetem jeden z polityków Konfederacji.