Już ostrzega Tuska, TO wydarzy się po wyborach? „Będzie musiał się ewakuować z Polski”

PiS z koalicjantami przejmą w Polsce władzę i Donald Tusk będzie musiał wyjechać z kraju dla własnego dobra. Taki scenariusz kreśli prof. Antoni Dudek. A to nie koniec.

Młyny sprawiedliwości mielą bardzo wolno

Kiedy Koalicja Obywatelska szła do wyborów, zapowiadała przywrócenie praworządności i rozliczenie nadużyć z czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości. Nie były to obietnice drugorzędne. Dla części wyborców stanowiły fundament politycznego poparcia dla Donalda Tuska. Oczekiwali nie tylko zmiany władzy, lecz także konkretnych konsekwencji dla tych, którzy – w ich przekonaniu – wykorzystywali państwo do partyjnych celów.

Tymczasem rzeczywistość okazała się znacznie bardziej skomplikowana. Rozliczenia posuwają się wolno, kolejne postępowania nie przynoszą natychmiastowych finałów, a polityczna cierpliwość elektoratu zaczyna się wyczerpywać. Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski znaleźli się poza Polską, korzystając z ochrony władz innych państw. Dla wielu obywateli to symbol porażki państwa, które miało udowodnić, że nikt nie stoi ponad prawem.

Oczywiście postępowania karne wymagają dowodów, respektowania procedur i niezależności sądów. Nie można zastąpić sprawiedliwości politycznym odwetem ani oczekiwać wyroków na zamówienie. Jednak legalizm nie zwalnia rządzących z odpowiedzialności za sprawność instytucji, skuteczność działań prokuratury i umiejętność przekonywania opinii publicznej, że sprawy rzeczywiście zmierzają do finału.

PiS zacznie rozliczać i będzie jazda bez trzymanki

Problem Koalicji polega na tym, że czas działa na jej niekorzyść. Im dłużej trwa oczekiwanie, tym łatwiej PiS przedstawia się jako ofiara politycznej zemsty, a jego przeciwnicy zaczynają zadawać niewygodne pytanie: czy zapowiadane rozliczenia kiedykolwiek przyniosą oczekiwane rezultaty? Jeszcze poważniejszy jest scenariusz politycznego powrotu Prawa i Sprawiedliwości. Jeśli partia Jarosława Kaczyńskiego odzyska władzę, może potraktować doświadczenia obecnej kadencji jako lekcję tego, jak należy działać – i jakich błędów nie popełniać.

W takim przypadku rozliczenia mogą przybrać zupełnie inny charakter. Dla polityków PiS nie będzie to wyłącznie kwestia odpowiedzialności za decyzje poprzedników, lecz także szansa na polityczny rewanż. Można się spodziewać prób postawienia pod lupą działań obecnego rządu, wniosków o uchylenie immunitetów i uruchomienia kolejnych postępowań. To, co dziś jest zapowiedzią, może stać się narzędziem walki o przyszłość całego obozu politycznego.

Antoni Dudek ostrzega Donalda Tuska

Prof. Antoni Dudek w rozmowie z Wirtualną Polską ostrzegł, że po ewentualnej porażce wyborczej Donald Tusk może być zmuszony poważnie rozważyć wyjazd za granicę. – To wszystko przesądza przyszłoroczne wybory, bo albo Donald Tusk się utrzyma przy władzy, albo będzie musiał rozważyć poważnie ewakuację z Polski – stwierdził prof. Dudek. Zdaniem politologa nawet skłócona prawica może porozumieć się w sprawie rozliczenia premiera i jego najbliższych współpracowników. Stawką nie będą więc tylko polityczne stanowiska, ale również osobiste bezpieczeństwo i prawna przyszłość najważniejszych postaci obecnego obozu władzy.

To ostrzeżenie pokazuje, jak niebezpieczna staje się polityka oparta na wzajemnych obietnicach odwetu. Jeśli obecna koalicja nie zdoła przekonać wyborców, że państwo potrafi skutecznie i zgodnie z prawem rozliczać nadużycia, może pozostawić swoim następcom nie tylko władzę, ale również gotowy scenariusz do wykorzystania przeciwko sobie.

Koalicja ma jeszcze czas, by udowodnić, że rozliczenia nie były wyłącznie wyborczym hasłem. Potrzebuje jednak konkretnych rezultatów, sprawnych procedur i wyroków wydawanych przez niezależne sądy. W przeciwnym razie rozczarowanie jej wyborców może okazać się politycznym prezentem dla PiS. A wtedy historia może zatoczyć koło. Z tą różnicą, że kolejna ekipa, pamiętając o własnych doświadczeniach, może działać znacznie szybciej i bezwzględniej. Nie będzie to jednak sprawiedliwość, jeśli tempo rozliczeń zastąpi dowody, a odpowiedzialność karną pomyli się z polityczną zemstą.

Źródło: Wp.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *