Jest komunikat policji, to finał obławy na Tadeusza Dudę. „Policjanci znaleźli ciało”
bogdi64 / Adobe Stock
– Policjanci znaleźli ciało poszukiwanego 57-latka – poinformowała małopolska policja. To finał obławy na Tadeusza Dudę, który w piątek zamordował swoją córkę i zięcia.
W piątek 27 czerwca 57-letni Tadeusz Duda dokonał szokującej zbrodni. Dramat rozegrał się w Starej Wsi koło Limanowej. Najpierw mężczyzna wtargnął do domu teściów, gdzie postrzelił swoją 70-letnią teściową. Potem, w oddalonym o pół kilometra domu, zastrzelił swoją 26-letnią córkę i jej 31-letniego męża. W domu było też roczne dziecko zamordowanej pary, ale na szczęście nic mu się nie stało.
Policja ruszyła do akcji, od piątku trwała obława za mordercą. Do akcji wkroczyli również strażacy, wojsko i funkcjonariusze Straży Granicznej. Użyto śmigłowce, drony i Bayraktara. Jednak kolejne dni Tadeusz Duda pozostawał nieuchwytny.
Finał obławy nastąpił we wtorek 1 lipca. Po godzinie 21 małopolska policja opublikowała oświadczenie, że znaleziono ciało zbiega.
– Policjanci znaleźli ciało poszukiwanego 57-latka – przekazano za pośrednictwem platformy X.
Policjanci znaleźli ciało poszukiwanego 57-latka.
Wkrótce briefing prasowy— Małopolska Policja (@kwpkrakow) July 1, 2025
Tadeusz Duda już w przeszłości, w 2022 i 2025 roku, usłyszał zarzuty znęcania się i kierowania gróźb karalnych wobec swoich bliskich. Toczyło się wobec niego postępowanie karne dotyczące znęcania się nad żoną i kierowania gróźb karalnych wobec teściów. Zastosowano dozór policyjny, zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonymi oraz zakaz zbliżania się do nich. 30 czerwca prokuratura skierowała przeciwko Dudzie akt oskarżenia.
Zeznania przeciwko ojcu złożyła Justyna, zamordowana córka Tadeusza Dudy. Wygląda więc na to, że zbrodnia 57-latka była kierowana zemstą. Portal „Fakt” dotarł do świadków – mieszkańców Starej Wsi – którzy słyszeli, jak mężczyzna groził córce. Ludzie, którzy znali Dudę, przyznają, że miał wybuchowy charakter, łatwo wpadał w szał, szczególnie po spożyciu alkoholu.
— Z tego, co wiem, to jak był z drzewem u Angeliki, to wygrażał się, że córce nie daruje za to, że była na niego na policji – mówi w rozmowie z portalem znajomy Tadeusza Dudy. Wiadomo też, że 57-latek tuż przed popełnieniem zbrodni zapoznał się z aktami sprawy.