Iluzjonista Kaczyński i asystent Błaszczak pokazali tajemniczy sejf. Wołoszański brutalnie kpi! „Jareczku”

Jarosław Kaczyński wziął pod pachę Mariusza Błaszczaka i zrobili pokaz. Konkretnie pokaz sejfu, w którym zamiast kosztowności była kostka masła. Bogusław Wołoszański wyśmiał show prezesa.

Gdzie oni byli przez osiem lat swoich rządów?

Jarosław Kaczyński i Mariusz Błaszczak zwołali specjalną konferencję prasową, na której opowiadali o tragicznej sytuacji, w jakiej – ich zdaniem – znalazła się Polska. To brzmi jak nieśmieszny żart, ale prezes i jego kumpel zaczęli wypominać rządowi Donalda Tuska drożyznę, tak jakby sami dostali amnezji. Przez osiem lat rządów PiS szalały ceny – czynszu, nieruchomości, paliwa, podstawowych produktów spożywczych, inflacja osiągnęła rekordowy wynik, ale nagle wtedy to była wina Tuska i ewentualnie tzw. „putinflacji”. Teraz to już tylko wina Tuska.

Kaczyński i Błaszczak, na pierwszą z serii dramatycznych konferencji prasowych, wzięli ze sobą tajemniczy sejm. W pierwszej chwili można było pomyśleć, że za moment rozpocznie się pokaz iluzji. Co jest w tym sejfie – mogli zastanawiać się dziennikarze i inni obserwatorzy. Królik? Kot? Pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości? Może ogórek kwaszony jak z kultowej „Awanturze o kasę”? Nic z tych rzeczy. W sejfie była kostka masła.

– Zaczynamy całotygodniowy cykl, podczas którego będziemy mówili o różnych aspektach ostatniego roku. Aspektach, które nie napawają optymizmem, bo to był bardzo zły rok dla Polski – grzmiał Jarosław Kaczyński, któremu wtórował pan Mariusz.  – Rozpoczynamy od symbolu. Tym symbolem jest zawartość kasy pancernej. Co jest tak cenne? Kostka masła – rzucił polityk PiS i ukazał zawartość sejfu.

– Nieustannie wraca bajka, że to nasza wina. Panowie Domański i Tusk powinni przestać kłamać (…) Dziś mówimy o drożyźnie, mówimy o sytuacji finansowej. Ta drożyzna nie jest wynikiem jakiejś obiektywnej sytuacji. Jest wynikiem polityki z jednej strony skrajnie nieporadnej – ta ekipa i ta formacja polityczna, która dzisiaj jest przy władzy po prostu nie potrafi rządzić – mówił prezes PiS, który wrzucił też zdjęcie sejmu i masła na swój świeżutki profil na platformie X.

Wołoszański kpi z Kaczyńskiego

– „Masło w sejfie” byłoby śmieszne, gdyby nie było straszne. Niestety, to ponury symbol tego rządu. Drożyzna, wysokie rachunki, ludzie zmuszani do lichwiarskich pożyczek – a rządzą dopiero rok. Wrócił Tusk, a z nim bieda. Czy wróci największa hańba III RP czyli głodne dzieci? napisała Kaczyńskiemu osoba obsługująca jego profil.

Bogusław Wołoszański, dawny kolega prezesa ze studiów, dał mu pewną radę. – Pamiętam czasy przed 'dojną zmianą’, gdy kostka miała 250 g… Jak chcecie kupować masło za 12,13 zł to wasz wybór, ale ja z natury nie lubię przepłacać – napisał Wołoszański na X i opublikował zdjęcie promocji w Lidlu. Na tym się nie skończyło.

– Jareczku, skoro już nauczyłeś się korzystać z internetu. To proponuję ci odrobić lekcję z używania AGD — na początek lodówka (tam trzymamy masło) – skomentował wpis prezesa.

Dlaczego masło drożeje? Jak wyjaśnia Wirtualna Polska, ceny masła na całym świecie rosną od 14 miesięcy – wynika z danych FAO, czyli organizacji ONZ ds. żywienia. Związane jest to z dużym popytem, a także pewnymi problemami podażowymi. Zmieniła się też nieco struktura na rynku mleczarskim – w Europie produkcja mleka wzrosła, podobnie jak i serów, ale produkuje się mniej masła.

Źródło: Wp.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *