Hołownia ujawnił, jak na jego spotkanie z PiS zareagował Tusk. Padło ostrzeżenie! „Naprawdę trzeba uważać”
Screen: tvn24
Szymon Hołownia rozmawiał z liderami Koalicji 15 października o swoich spotkaniach z PiS. Ujawnił, co powiedział mu Donald Tusk.
Hołownia i jego „tajne” rozmowy z PiS
Szymon Hołownia wywołał polityczną burzę, po tym jak wydało się, że potajemnie spotykał się z Adamem Bielanem i Jarosławem Kaczyńskim. Lider Polski 2050 najpierw został zauważony pod blokiem, w którym mieszka europoseł PiS – było to w nocy z 3 na 4 lipca. Ale to nie było jego pierwsze spotkanie z PiS – na antenie TVN24 marszałek przyznał, że z Jarosławem Kaczyńskim spotkał się też pod koniec czerwca, również w mieszkaniu Bielana.
„Zdradzieckie” spotkanie Hołowni miało zresztą miejsce dzień przed rozmowami liderów koalicji, czyli w w piątek 4 lipca. – Myśmy nawet o tym spotkaniu [z PiS], o treści tej rozmowy, rozmawiali na tym spotkaniu liderów – przekonywał teraz w programie Moniki Olejnik marszałek Sejmu.
A Tusk ostrzegał!
Okazuje się, że premier Donald Tusk ostrzegał nawet mało doświadczonego w polityce Hołownię. – On powiedział mi: „uważaj na tych ludzi”, bo naprawdę trzeba uważać. A później rozmawialiśmy o rekonstrukcji rządu – wspominał teraz lider Polski 2050.
Inni jego partnerzy koalicyjni też mieli wiedzieć o rozmowach, w tym o pierwszym spotkaniu. – Wiedzieli o tym, że spotkałem się z Jarosławem Kaczyńskim. Rozmawialiśmy o tym krótko na jednym z naszych poprzednich spotkań. (…) Wiedzieli o tym na pewno Władysław Kosiniak-Kamysz, na pewno premier Donald Tusk, bo zdaje się, że wtedy byliśmy w takim gronie – powiedział.
Dodał, że nie poinformował premiera tylko o spotkaniu z 3 lipca. – Przed spotkaniem [Tusk] nie wiedział, natomiast jak my w piątek się spotkaliśmy, to od tego w ogóle zaczęła się nasza rozmowa – tłumaczył się dalej.
Nie chodzi już o to, czy Tusk wiedział, czy nie. Hołownia zaczął grać w grę, której zasady chyba go przerosły – stracił zaufanie wyborców, którzy zaufali mu trzykrotnie – dwa razy w czasie walki o prezydenturę, raz w okresie wyborów do Sejmu. Jest w podobnym położeniu co Ryszard Petru początkiem 2017 r. – wiele wskazuje na to, że już nie podniesie się jako lider.
Źródło: TVN24/YT