Franciszek Smuda nie żyje. Były selekcjoner reprezentacji Polski miał 76 lat. „Zawsze był sobą”

W wieku 76 lat w Krakowie zmarł Franciszek Smuda. Były selekcjoner reprezentacji Polski w ostatnim czasie zmagał się z poważną chorobą.

Franciszek Smuda nie żyje

Smutny dzień dla wszystkich kibiców polskiej piłki nożnej i środowiska piłkarskiego. W Krakowie po długiej i ciężkiej chorobie zmarł legendarny trener Franciszek Smuda, były selekcjoner reprezentacji Polski (2009-2012), który największe sukcesy odnosił w Widzewie Łódź i Wiśle Kraków. Miał 76 lat.

Informację o śmierci Smudy potwierdził na oficjalnej stronie Widzew Łódź – klub, w którym odnosił największe sukcesy.

W ubiegłym tygodniu pojawiły się niepokojące informacje na temat stanu zdrowia Franciszka Smudy. W sportowych mediach krążyła informacja o stanie krytycznym, w jakim miał znajdować się były selekcjoner reprezentacji Polski. Niestety, potwierdziły się najgorsze prognozy. Legendarny „Franz” przegrał z nowotworem krwi.

Zawsze był sobą

Z wielkim smutkiem przyjąłem informację o śmierci Franciszka Smudy. Był to nie tylko utytułowany trener, ale prawdziwy pasjonat kochający piłkę nożną. Człowiek który zawsze był sobą i niczego nie udawał. Wyrazy współczucia dla rodziny i najbliższych. Pokój jego duszy – napisał na platformie X prezes Polskie Związdku Piłki Nożnej, Cezary Kulesza.

Franciszka Smudę pożegnał też prezydent Krakowa, Aleksander Miszalski. – W nocy odszedł od nas Franciszek Smuda. Selekcjoner reprezentacji Polski, trener m.in. Wisły Kraków i Wieczystej Kraków. Dziękujemy za sportowe emocje, które przez lata nam Pan dostarczał. Kraków o Panu nie zapomni, trenerze! – napisał na platformie X.

Franciszek Smuda urodził się 22 czerwca 1948 roku w Lubomi. Był piłkarzem, ale dużo większe sukcesy odnosił jako trener. W latach 90. trzykrotnie zdobył mistrzostwo Polski – dwa razy z Widzewem Łódź, z którym awansował także do Ligi Mistrzów (sezon 1996/1997), oraz raz z Wisłą Kraków.
W latach 2009-2012 był selekcjonerem reprezentacji Polski. Odszedł po nieudanym Euro, Biało-Czerwoni jako gospodarze odpadli z turnieju po fazie grupowej.

Kibice zawsze będą pamiętać o Franciszku Smudzie. Nie tylko przez sportowe wyniki, które osiągał, ale też powiedzonka i anegdoty, których był kopalnią. Trener zawsze walił prosto z mostu i po prostu był sobą. Coraz mniej takich ludzi w polskiej piłce.

Źródło: eurosport.tvn24.pl

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *