Fajdek znowu dał do pieca po Gali Mistrzów Sportu. Ależ szpila w Lewandowskiego! „Sukces dla niego, że…”

Paweł Fajdek w swoim stylu podsumował wyniki plebiscytu na sportowca roku. Młociarz nie oszczędził Roberta Lewandowskiego.

Aleksandra Mirosław bezkonkurencyjna

W sobotni wieczór odbyła się Gala Mistrzów Sportu „Przeglądu Sportowego”, na której poznaliśmy laureatów 90. Plebiscytu na Najlepszego Sportowca Polski. 2024 rok był rokiem szczególnym, bo olimpijskim. Polska zdobyła na igrzyskach dziesięć krążków, a przywieźli je m.in. m.in. Aleksandra Mirosław, reprezentacja siatkarzy, Iga Świątek czy Julia Szeremeta.

Od początku było więc jasne było, że to medaliści z Paryża zdominują pierwszą dziesiątkę.

Plebiscyt wygrała nasza jedyna mistrzyni olimpijska, Aleksandra Mirosław, która zachwyciła całą Polskę spektakularnym występem w olimpijskich zawodach wspinaczki sportowej. Co ciekawe, trenerem roku został jej szkoleniowiec, prywatnie mąż, Mateusz Mirosław. Na podium znaleźli się też inni medaliści z Paryża: lekkoatletka Natalia Bukowiecka (brąz) i siatkarz Wilfredo Leon (srebro)

Dopiero czwarte miejsce w plebiscycie zajęła Iga Świątek, która była jedną z faworytek. W 2024 roku obroniła wielkoszlemowy tytuł Rolanda Garrosa, przywiozła z Paryża brązowy medal, wygrała kilka turniejów WTA rangi 1000. W końcówce roku zniknęła jednak nieco z kibicowskich radarów po wycofaniu się z kilku turniejów z wiadomych przyczyn. Jednak czwarta lokata Świątek wywołała dużą dyskusję wśród kibiców, dziennikarzy i innych sportowców. Zbigniew Boniek określił to „komedią”.

Fajdek dał prztyczek w nos Lewandowskiemu

Na gali obecny był również Paweł Fajdek, który w poprzednich latach ostro komentował wyniki plebiscytu, co w środowisku wywoływało burzę. Tym razem lekkoatleta również był zaskoczony wynikami plebiscytu. — Jest ogromne zaskoczenie, ale zaskoczenie pozytywne, bo nie spodziewałem się ani Natalki Bukowieckiej ani Wilfredo Leona w pierwszej trójce, wiec duże zaskoczenie, ale zaskoczenie pozytywne. Na Olę Mirosław stawiałem, wiadomo — wyznał młociarz.

Fajdek jednak nie byłby sobą, gdyby nie wbił komuś szpili. Padło na Roberta Lewandowskiego, który zajął ósmą lokatę w konkursie. — Sukces dla niego, że znalazł się w dziesiątce. Było bardzo ciasno. Jednak ma kibiców za sobą – przyznał. – Kibice mają swoich ulubieńców, to widać. Fajnie rozłożyła się ta dziesiątka. I mam nadzieję, że za rok będzie jeszcze ciekawiej – podsumował Paweł Fajdek.

Źródło: Przegląd Sportowy Onet

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *