Duda usłyszał kilka słów prawdy o rządach PiS. Długą cisza, głęboki oddech i wypalił. „Przykro mi”

Andrzej Duda zdecydowanie nie będzie miło wspominać ostatniej wizyty w Kanale Zero. Prezydent udowodnił po raz kolejny, że nigdy nie odpiął z marynarki znaczka PiS.

Mazurek i Stanowski nie mieli litości

Andrzej Duda gościł 28 maja w Kanale Zero, gdzie zmierzył się z pytaniami zadawanymi przez Krzysztofa Stanowskiego i Roberta Mazurka. Prezydent próbował zgrywać luzaka, co widać już chociażby po jego mowie ciała i sposobie, w jakim siedział na kanapie w studiu, ale nie dało się nie zauważyć, że cała ta sytuacja była dla niego – przynajmniej momentami – stresująca.

Dziennikarze kilka razy przyparli Andrzeja Dudę do muru i serwowali pytania, na które prezydent nie zawsze miał odpowiedź. Gdy Mazurek poruszył temat cenzury w mediach i prorządowych przekazów propagandowych, Duda poczuł się mocno zmieszany.

Mnie z powodów związanych z pracą zwolniono raz. Zrobiła to pani prezes z nominacji PiS […] niech się pan nie gniewa, panie prezydencie. Mnie Niemiec nigdy nie powiedział „o tym nie gadaj”, ale PiS  już tak – rzucił Mazurek.

Co na to największy specjalista w kraju od długopisów? Najpierw Duda długo milczał, a następnie zebrał się jedynie na rzucenie „przykro mi” w odpowiedzi na historię Mazurka. Dziennikarz dodał, że jemu nie jest zbytnio żal, ale wytknął PiS, że podczas ich rządów TVP było prorządową stacją, która uderzała w ówczesną opozycję.

Wspomniano również o ostatnim nagraniu z byłym szefem tej stacji – Jacka Kurskiego – który powiedział, że niebawem wróci na stare stanowisko. Na nagraniu słychać między innymi jak mówi „zachowujcie się grzecznie„, co Stanowski uznał za ostrzeżenie dla wszystkich pracowników obecnej TVP.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *