Dramat uciekinierów! Rywal Orbana powiedział, co zrobi z Ziobrą i Romanowskim, gdy wygra wybory. „Polecą do Mińska”
Zbigniew Ziobro/YouTube
Zbigniew Ziobro pozostaje na Węgrzech, ale już wiosną wybory w tym kraju może wygrać obecna opozycja. A to oznacza cofnięcie azylu dla polityka PiS. – Dokonamy ekstradycji już pierwszego dnia – zagroził Peter Magyar, lider węgierskiej opozycji.
Ziobro na Węgrzech
Zbigniew Ziobro bezczelnie pozostaje na Węgrzech i ani myśli wracać do kraju, gdzie chce go przesłuchać prokurator. Czy jednak Bratanki wkrótce przekażą go w ręce polskich służb? Wszystko zależy od wyników kwietniowych wyborów parlamentarnych na Węgrzech. Lider węgierskiej opozycji Peter Magyar powiedział, że jeśli jego partia TISZA przejmie władzę, to i Ziobro, i Marcin Romanowski szybko wrócą do Polski.
Magyar, którego partia jest liderem sondaży, spotkał się z Donaldem Tuskiem w czasie Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa. Wpisuje się to w zapowiedzi obu polityków, którzy chcą, by Węgrzy i Polacy ponownie byli sojusznikami.
Magyar poinformował szybko w mediach społecznościowych, że on i polski premier „przygotowują się do jak najszybszego przywrócenia stosunków polsko-węgierskich”.
W kwestii Ziobry nie pozostawił nikomu złudzeń: wygrana jego ugrupowania w wyborach oznacza przegraną posła PiS. — Jeśli po utworzeniu rządu przez partię TISZA nadal będą na Węgrzech, dokonamy ekstradycji już pierwszego dnia — obiecał. — Myślę, że polecą do Mińska albo do Moskwy. Na pokładzie samolotu może być też ktoś jeszcze — dodał, czym zasugerował, że Ziobro i Romanowski będą uciekać w towarzystwie obecnego premiera Viktora Orbana.
Wpisuje się to w szerszą narrację: już w styczniu biuro prasowe partii Magyara przekazało, że po ewentualnych wygranych wyborach nie będzie udzielać schronienia ani azylu zagranicznym przestępcom.
Wygrana jest pewna?
Warto jednak pamiętać, że przed wcześniejszymi wyborami parlamentarnymi wielu ekspertów także sugerowało, że Orban przegra walkę o władzę. Stało się inaczej. Teraz partia węgierskiego sojusznika PiS dwoi się, i troi, by nie stracić stołków i większości w węgierskim sejmie. Premier straszy Bratanków tym, że opozycja, gdy dojdzie do władzy, wciągnie kraj w wojnę z Rosją.
Warto pamiętać, że Magyar nie dokona w węgierskiej polityce nagłego zwrotu na zachód. Może i odda Ziobrę Polsce, ale położenie jego kraju sprawia, że nie może zbyt mocno podskoczyć Moskwie.
Źródło: Onet.pl