Dramat posła PiS! Poszedł do programu, powiedział kilka słów za dużo i pogrążył prezesa. „Kaczyński kłamie po prostu?”
screen/ Radio ZET
Krzysztof Szczucki z PiS nie miał łatwego zadania w programie „7. Dzień Tygodnia”. Zaprzeczył słowom samego Jarosława Kaczyńskiego.
Wrze w PiS! Mateusz Morawiecki założył działające wewnątrz partii nowe stowarzyszenie Rozwój Plus, do którego dołączyło kilkudziesięciu posłów Prawa i Sprawiedliwości. Ta inicjatywa nie spodobała się Jarosławowi Kaczyńskiemu, który wprost zagroził Morawieckiemu i członkom nowego stowarzyszenia.
– Jeśli działalność ta będzie kontynuowana w obecnej formie, to trzeba wybrać. Dla ludzi w to zaangażowanych miejsc na listach PiS nie będzie – oświadczył prezes PiS na konferencji prasowej. Kaczyński przyznał też, że, próbując załagodzić partyjny konflikt, zaproponował wspólne wystąpienie Mateusza Morawieckiego i Przemysława Czarnka.
– Spotkałem się z odmową – oświadczył Kaczyński.
Morawiecki poczuł się tak mocny, że odmówił prezesowi? Ten temat pojawił się w programie „7. Dzień Tygodnia” na antenie Radia ZET, którego gościem był Krzysztof Szczucki z PiS. Co istotne – członek nowego stowarzyszenia Morawieckiego.
– Może takie słowa z ust prezesa Kaczyńskiego padły. Ja natomiast nic nie wiem o takiej odmowie. Premier Morawiecki codziennie w ramach PiS uczestniczy w różnych spotkaniach w terenie i zachęca do głosowania na PiS – próbował wymigać się od odpowiedzi Szczucki.
– Nie pytam o spotkania. Czy zobaczymy Mateusza Morawieckiego na jednym spotkaniu wyborczym z Przemysławem Czarnkiem? – dopytywał prowadzący program Andrzej Stankiewicz. A Szczuki próbował jakoś wybrnąć, by nie zrobić z Kaczyńskiego kłamcy, ale i nie zrobić z Morawieckiego partyjnego mąciciela.
– Absolutnie nie wykluczam, że do takiej sytuacji może dojść, dlaczego nie. Ja nie układam kalendarza Przemysława Czarnka ani Mateusza Morawieckiego. Obaj są wiceprezesami PiS. Jak najbardziej mogą wziąć udział w jednym spotkaniu. Zresztą były konwencje PiS. Mateusz Morawiecki był w hali Sokoła wtedy, kiedy Przemysława Czarnka wyznaczano na kandydata na premiera. Popierał i popiera tę kandydaturę. Nie ma co szukać na siłę różnic – opowiadał Szczucki. – Jesteśmy w jednej partii, wspieramy prof. Czarnka. Nic nie wiem o tym, żeby Mateusz Morawiecki odmawiał. Premier Morawiecki mówił, że nie było takiej propozycji – zapewniał. To nie przekonało innych osób goszczących w programie.
– Jarosław Kaczyński kłamie po prostu, tak? — rzucił Wojciech Machulski z Konfederacji.