Dramat Goska! Chciał uratować Ziobrę, ale coś nie wyszło. „Minister znajduje się trzy metry przez ścianę”

Mariusz Gosek ruszył z odsieczą Zbigniewowi Ziobrze, gdy ten został przywieziony przez policję do Sejmu. Akcja ratunkowa jednak nie wyszła, co udokumentował sam polityk PiS.

Zbigniew Ziobro przed komisją

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro wielokrotnie unikał stawienia się przed komisją śledczą ds. Pegasusa i to mimo tego, że był wzywany na przesłuchanie od miesięcy. Początkowo był usprawiedliwiony – swoją nieobecność tłumaczył problemami zdrowotnymi, walczył z nowotworem. Później zaczął powoływać się na orzeczenie upolitycznionego Trybunału Konstytucyjnego, który uznał, że komisja działa bezprawnie.

Finał okazał się dla niego niekorzystny: sąd wyraził zgodę na jego zatrzymanie przez policję i doprowadzenie siłą na przesłuchanie, które zostało wyznaczone na poniedziałek, 29 września.

Na tym emocje się nie skończyły: policjanci pojawili się o godzinie 6 rano pod domem Ziobry w Jeruzalu, ale nikt nie otworzył im bramy – w tym czasie Ziobro przebywał na lotnisku w Brukseli. W niedzielę wieczorem w mediach zadeklarował, że w poniedziałek wróci do kraju. Został więc przywitany przez służby na lotnisku i dowieziony do Sejmu, gdzie miał zostać przesłuchany. 

Wszystko to, co się działo, wywołało histerię w PiS: posłowie związani z Ziobrą prześcigali się w tym, kto w bardziej spektakularny sposób zedrze z siebie szaty i zastąpi drogę policjantom, którzy prowadzili byłego ministra. Jeden z polityków poległ w przedbiegach.

Gosek idzie na odsiecz

W tym momencie mała rada: jeżeli kiedykolwiek będziecie w opałach, raczej nie liczcie na pomoc Mariusza Goska – poseł jest mocny w gębie, ale w roli super-bohatera się nie sprawdza.

W poniedziałek polityk chciał pomóc Ziobrze, ale został „przechytrzony” przez służby. – Próbuję zejść do garażu w Kancelarii Sejmu, gdzie dowieziony został minister Ziobro. Wyłączono dostęp dla posłów, pierwszy raz spotykam się z taką sytuacją. Minister Ziobro po wywiezieniu z garażu znajduje się trzy metry przez ścianę, od sali komisji – relacjonował do tego wszystko na portalu X.

Do postu dodał video, które dokumentuje, jaki słaby z niego bojownik o prawo i sprawiedliwość. Zwykłe drzwi go powstrzymały!

Źródło:

Jacek Walewski

Od wielu lat publikuję artykuły na różne tematy: począwszy od polityki, ekonomii i nowych technologii po popkulturę. W przeszłości współpracowałem z m.in. Magazynem Gitarzysta czy Esensja.pl Obecnie oprócz pisania dla Crowd Media, publikuję swoje artykuły na Bitcoin.com i Cryps.pl Jestem autorem tysięcy artykułów dot. wyżej wspomnianych kwestii.
Politykę poznawałem "od kuchni", współpracując z posłem Mirosławem Suchoniem (Polska 2050) i posłanką Mirosławą Nykiel (PO). Działałem także społecznie w Polskim Stowarzyszeniu Bitcoin.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *