Dramat Dudy! Nie tego spodziewał się po nowej robocie, fatalne wyniki. „Nie trafia w gusta”
Kanał Zero/YouTube
Cykl programów z udziałem Andrzeja Dudy na Kanał Zero dobiegł końca. Jego wyniki oglądalności są dalekie od sukcesu, o jakim marzył były prezydent.
Po premierze wydawało się, że program Dudy będzie kolejnym hitem kanału. Pierwszy odcinek o rosyjskich dronach zebrał 266 tys. wyświetleń. Jednak większość kolejnych notowała jedynie od 15 tys. do 50 tys. odsłon. To znacząco gorszy wynik od innych programów politycznych na tej platformie. Tylko dwa odcinki Dudy przekroczyły 100 tys. wyświetleń. Ostatnie filmiki byłego prezydenta osiągnęły rekordowo niskie zainteresowanie. Na poziomie ok. 15 tys. widzów. Dla porównania, programy, prowadzone przez innych komentatorów w przyciągają często 100–300 tys. widzów. Czasem nawet ponad pół miliona.
Na marginesie polityki
Po dziesięciu latach w Pałacu Prezydenckim Andrzej Duda opuścił urząd 6 sierpnia 2025 r. Jego program w Kanale Zero miał być jednym z pierwszych elementów nowej aktywności. Zapowiadano go jako miejsce do refleksji nad doświadczeniami z urzędu i dyskusją o kluczowych wydarzeniach politycznych.
W Internecie widzowie często szukają świeżości, kontrowersji lub wyrazistej osobowości, a nie tylko podsumowań kariery. Wyniki Dudy pokazują, że rola „internetowego komentatora” niekoniecznie trafia w gusta. Duda, wydawałoby się polityk o solidnym zapleczu medialnym, trafił na rynek, gdzie jego dawna rola nie przekłada się na „youtubową” frekwencję.
I co dalej panie Duda?
Równolegle do obecności medialnej Duda dołączył do rady nadzorczej jednego z fintechów. Do firmy, która działa w technologii opartej o cyfrowe aktywa i kryptowaluty. Ten biznesowy ruch byłego prezydenta został odczytany jako próba zmiany swojej roli. Duda po prostu nie dostał żadnej propozycji politycznej. Nie jest tajemnicą, że prezes PiS nie darzy go sympatią. Tym czasem na Nowogrodzkiej, to niekiedy jeden z kluczowych czynników na do wskoczenia na trampolinę politycznej kariery w PiS.
Duda publicznie nie wykluczał powrotu do polityki. Jednak wyniki jego medialnej ofensywy pokazują, że to raczej się nie uda. Jedno jest już pewne. Polityczna marka byłego prezydenta nie wystarczy w walce o uwagę współczesnej publiczności.
źródło: Gazeta.pl