Dramat Czarnka! Morawiecki wszystko wygadał, OTO co spotkało wybrańca prezesa. „Przez szatanów”

Biedny wybraniec prezesa! Mateusz Morawiecki ujawnił, że Przemysław Czarnek był ofiarą złośliwych sił działających wewnątrz w PiS. – Został wprowadzony w błąd przez jakichś innych „szatanów” – opowiadał były premier.

Morawiecki o Czarnku

W PiS, które było już na skraju rozpadu, panuje obecnie kruchy rozejm. Jarosław Kaczyński zaakceptował – oczywiście pod pewnymi warunkami – stowarzyszenie powołane do życia przez Mateusza Morawieckiego. Prezes pochwalił się też wspólną fotką z byłym premierem i Przemysławem Czarnkiem, potencjalnie przyszłym szefem rządu. Przekaz jest jasny – wszyscy się pogodzili, działają na rzecz PiS i wspierają Czarnka w jego misji.

Naprawdę cieszę się, że udało się porozumieć w ramach naszych różnych sporów i uzgodnień, które w międzyczasie miały miejsce. Rzeczywiście teraz bez zadyszki oddychamy dwoma płucami i idziemy dalej po to, aby przekonywać jak największą liczbę ludzi – mówił triumfujący Mateusz Morawiecki w programie „Gość Wydarzeń” na antenie Polsat News. Były premier ujawnił, że wiele problemów w PiS dotyczyło nieporozumień wokół partyjnego kandydata na premiera. Zdaniem Morawieckiego, Czarnek padł ofiarą złośliwych podszeptów.

Rozmowa była dobra, ponieważ mam takie przekonanie, że nasz kandydat został wprowadzony w błąd w niektórych tematach przez jakichś innych „szatanów”, którzy musieli być czynni pomiędzy nami. Wyjaśniliśmy sobie dużo rzeczy, rzeczywiście wyklarowaliśmy. To pokazuje, jak ważna jest rozmowa – skomentował Morawiecki. Prowadzący rozmowę Marek Tejchman zainteresował się wątkiem wspomnianych „szatanów”. Czy działają oni wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości?

I poza PiS, i obok PiS, a może nie jeden znalazłby się również w środku. Taki, który próbował burzyć porządek, atakować nasze własne rządy, nasze osiągnięcia, tylko po to, żeby wypchnąć pewną grupę osób – odparł tajemniczo Morawiecki.

W PiS trwa więc kruchy rozejm, pozostaje pytanie, jak długo się utrzyma. Obecnie triumfuje Mateusz Morawiecki, co bardzo nie podoba się wojującej z nim frakcji „maślarzy”. Jarosław Kaczyński będzie teraz musiał jakoś „maślarzy” ugłaskać.

Z tego, co się w tym tygodniu wydarzyło będzie jeszcze potężna burza. Prezes będzie musiał coś dać teraz maślarzom, a wtedy znowu zobaczymy Mateusza w akcji – mówi Onetowi osoba z PiS. Wygląda więc na to, że spokój na Nowogrodzkiej nie potrwa długo.

Avatar photo
Dominik Kwaśnik

Z portalem Crowdmedia.pl związany od 2020 roku jako autor artykułów i wydawca. Współpracował także z portalem Wiadomo.co, w 2019 roku pracował w grupie Iberion, gdzie tworzył artykuły newsowe. W przeszłości współtwórca i autor tekstów (recenzje, wywiady, artykuły specjalistyczne) dla bloga literacko kulturalnego Bookznami.pl. Z wykształcenia – polonista i filmoznawca, uczęszczał do Akademii Filmu i Telewizji w Warszawie. Miłośnik dobrej książki, dobrego filmu i dobrego meczu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *