Donald Tusk usłyszał wyrok sądu ws. protestów wyborczych. TAK zareagował premier. „Nie mam powodów…”

Donald Tusk skomentował wyrok Sądu Najwyższego w sprawie protestów wyborczych. Premier stwierdził, że należy orzeczenie uszanować. Skrytykował jednak I prezes SN, Małgorzatę Manowską.

Co dalej w kwestii wyborów?

Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego rozpoznała w piątek trzy protesty wyborcze. Sędziowie stwierdzili co prawda, że protesty są zasadne, ale wskazane nieprawidłowości nie mają wpływu na wynik wyborów. Wyroki sądu skomentował Donald Tusk, który aktualnie przebywa w Brukseli.

– Każdy chciałby mieć pewność, że każdy głos został dobrze policzony. Przed chwilą usłyszeliśmy ocenę izby Sądu Najwyższego. Potwierdzono nieprawidłowości w tych komisjach, które zostały zbadane i jednocześnie uznano, że nie miało to generalnie wpływu na wynik wyborów. Nie mam powodów tej oceny kwestionować – skomentował premier. – Wiadomo, że nie jest znany wynik wyborów, jeśli chodzi o precyzyjne liczby. Tylko sprawdzenie wszystkich nieprawidłowości da przekonanie, że nie miały wpływu na wynik – dodał. Przypomniał jednak przy tym, że Izba Kontroli Nadzwyczajnej nie jest uznawana za legalną m.in. przez trybunały europejskie.

– Mamy problem, którego dzisiaj nie rozwiążemy. Stąd moje przekonanie, że w sytuacjach takiego bałaganu ustrojowego, którego jesteśmy uczestnikami i ofiarami po ośmiu latach rządów PiS-u (…), że w takich momentach trzeba znaleźć w sobie siłę oraz wyczucie zdrowego rozsądku i przyzwoitości – skomentował szef rządu.

Tusk krytykuje Manowską

Wielkie emocje wywołały słowa I prezes Sądu Najwyższego, sędzi Małgorzaty Manowskiej, która niezbyt przychylnie podchodziła do sprawy pełnej weryfikacji liczby oddanych głosów. Donald Tusk skomentował jej postawę w następujący sposób: – Pewnie wszyscy to słyszeliście. Pani sędzia Manowska mówiąca, że dlaczego ona ma sprawdzać dokładnie te wyniki wyborów, żeby wygrał ktoś, kto będzie chciał ją odwołać. Włosy na głowie się jeżą. Ludzie sobie myślą: no co jest grane?! Mamy Sąd Najwyższy, który ma być strażnikiem pełnej rzetelności i neutralności i nagle szefowa tej instytucji opowiada takie rzeczy. Ja się nie dziwię emocjom – mówił ostro szef rządu.

Dowiedzieliśmy się również, co będzie dalej w kwestii dotyczącej ceremonii zaprzysiężenia Nawrockiego na prezydenta Polski. Tusk podkreślił, że niezależnie od sympatii politycznych chciałby, aby to wydarzenie odbyło się w dobrym tonie, bez dodatkowych kontrowersji. – Jeżeli marszałek Sejmu Szymon Hołownia zwoła Zgromadzenie Narodowe w celu zaprzysiężenia prezydenta, to nie chciałbym, żeby to się zakończyło awanturą czy bojkotem. Trudna sytuacja, ale szanuję konstytucyjne uprawnienia marszałka w tej kwestii. Dla mnie też jest rzeczą bardzo ważną, żeby w tym trudnym politycznie momencie zachować jedność i współdziałanie wszystkich składowych koalicji 15 października – zapewnił szef rządu.

Źródło: Onet

2 Odpowiedzi na Donald Tusk usłyszał wyrok sądu ws. protestów wyborczych. TAK zareagował premier. „Nie mam powodów…”

  1. Andrzej pisze:

    Czyli że niejasności są dopuszczalne, nie walczymy z nimi… Czyli jak przekonać ludzi przy kolejnych wyborach, że to ma sens. Zna ktoś jakieś argumenty?

  2. Anna pisze:

    Jeśli Manowska mówi po co mam sprawdzać wyniki dokładnie żeby wygrał ktoś kto mnie zdymisjonuje ,to jest tu jakaś niejasność .Nie zgadzamy się żeby głosy były przeliczane przez tych oszustów razem z Manowska.Po ich przeliczeniu sprawdzić jeszcze raz i jak będą oszustwa to należeć się będzie wysoka kara.My Polacy musimy walczyć o sprawiedliwość a oszustów pozamykać to następni się będą się zastanawiać czy warto oszukiwać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *