Doda nie wspiera WOŚP od lat, ale poucza Owsiaka. „Nie możesz dawać życia jednym i odbierać drugim”
Screen: Trójka Youtube
Doda powraca do swojego konfliktu z Jerzym Owsiakiem. Poszło o tzw. światełko do nieba. – Nie możesz dawać jednym życia, by ODBIERAĆ drugim – ostrzegła. O co chodzi?
Doda apeluje do Owsiaka
Doda nagle zaangażowała się w politykę. A dokładniej: pojawiła w Sejmie, by porozmawiać o stanie schronisk dla psów i tego, jak zwierzęta są w nich traktowane. Do tego doszła szersza polityka państwa w tym zakresie. Wszystko to zainspirowało wokalistkę do opublikowania apelu adresowanego do Jerzego Owsiaka. Chodzi o tzw. „światełko do nieba”, czyli pokaz fajerwerków w czasie corocznych finałów WOŚP.
– To mi się w głowie nie mieści, że do tej pory nie udało się przekonać Owsiaka, żeby nie strzelał „światełka do nieba”. Jurek, pomagałam ci przez 20 lat, od 13 roku życia, aż nam się drogi rozeszły i się poróżniliśmy wiadomo w jakiej kwestii [o tym poniżej – przy. autora], ale nie możesz dawać jednym życia, by odbierać drugim. Już daj spokój, nie strzelaj w tym roku. Jako organizator, pomysłodawca zakaż wszystkim, którzy pod szyldem WOŚP w całej Polsce puszczają to „światełko do nieba” – przekazała Polakom Doda.
Chodzi jej o to, że wystrzały mocno stresują psy (i inne zwierzęta) i mogą je doprowadzić np. do zawału serca.
Wyświetl ten post na Instagramie
Post ma drugie dno
Przypomnijmy, że Doda od 2018 roku ma na pieńku z Owsiakiem i nie wspiera jego WOŚP.
Skąd taka niechęć artystki do organizacji charytatywnej? Poszło o to, że w 2018 r. nie została wpuszczona do studia, z którego TVN emitował finał akcji Orkiestry. Rabczewska chciała wtedy popromować własną licytację charytatywną – wystawiła na aukcję swoją sukienkę. Tyle że nie pokazano jej na wizji, gdyż w tym czasie stacja nałożyła na nią bana.
Jaka w tym wina Owsiaka? Jej zdaniem nie zaangażował się dostatecznie, by jej pomóc. – Bardzo niehonorowe i nieprzyjacielskie. Od tamtej pory powiedziałam: „no, nigdy więcej” – powiedziała Doda w 2022 r. w rozmowie z Krzysztofem Stanowskim w „Kanale Sportowym”.
Co prawda, Jerzy Owsiak przepraszał już Dodę w wywiadzie udzielonym Plejadzie i twierdził, że nie wiedział o całej sprawie.
– Droga Doroto, jeśli zaszła taka sytuacja, to bardzo przepraszam, nie miałem o tym pojęcia i wydaje mi się, że mogła wyniknąć tylko z nieporozumienia, z natłoku różnych zdarzeń, na pewno nie było w tym złośliwości, niechęci, bo nigdy jej do ciebie nie miałem i nie mam. Od tej pory będę bardziej wysuwał głowę przed siebie, aby dojrzeć wszystkie twoje gesty przyjacielskie skierowane w naszą stronę. Ściskam i myślę, że nie będziemy nosili żadnej urazy – tłumaczył wtedy szef Orkiestry.
To nie pomogło: Rabczewska nadal mu nie ufa i wyżej stawia swoje ego ponad wsparcie WOŚP.
Źródło: Instagram/Doda