Czarzasty usłyszał o TYM pomyśle Nawrockiego. Króciutko! „Nie zwracam uwagi na to, co mówi”
screen / TVP
Karol Nawrocki wpadł na pomysł, by ustanowić nowe święto. Na pomysł prezydenta odpowiedział Włodzimierz Czarzasty. Nie zabrakło bolesnej szpilki.
Czarzasty i Nawrocki – kolejne starcie
Nie jest tajemnicą, że Włodzimierz Czarzasty i Karol Nawrocki, delikatnie mówiąc, nie pałają do siebie sympatią. Prezydent regularnie wypomina marszałkowi przeszłość w PZPR, ale ten niespecjalnie się tym przejmuje i punktuje prezydenta, krytycznie oceniając jego działania. Przykład? Plany prezydenta dotyczące ujawnienia raportu z likwidacji WSI.
– Czy on chce przykryć Zondacrypto? Czy on chce zrobić prezent dla pana Sławomira Cenckiewicza? Czy on to obiecał w kampanii? Czy mu się to przyśniło? Czy w trakcie kąpieli mu wpadł ten pomysł? Czy może uważa, że komuś to zaszkodzi, co by potwierdzało moją tezę, że na przykład mogłyby być dopisywane jakieś tezy w tym raporcie? – ironizował Czarzasty. – Każda teza kończy się takim wnioskiem – to nie jest powaga państwa polskiego – skwitował marszałek Sejmu.
Teraz Czarzasty znowu wbił szpilę Nawrockiemu. Wszystko zaczęło się od pomysłu prezydenta, by ustanowić nowe święto.
Czarzasty wbił szpilę
— Jako prezydent Rzeczpospolitej Polskiej czuję się dzisiaj zobowiązany i podpisałem inicjatywę ustawodawczą, aby dzień 28 czerwca w polskim kalendarzu był Dniem Działaczy Opozycji Antykomunistycznej i Osób Represjonowanych z Powodów Politycznych — powiedział Nawrocki podczas obchodów 70. rocznicy Poznańskiego Czerwca ’56. — Głęboko wierzę, że w tej dacie zamkniemy wszystkie polskie miesiące i poznański czerwiec roku ’56, i marzec roku ’68, i grudnie roku 1970. Oddamy honor i cześć tym, którzy strajkowali w czerwcu ’76 roku i wielkim ludziom Solidarności z lat 80. — dodał.
– Wierzę, że ten dzień w polskim kalendarzu historycznym będzie momentem pewnego kompromisu w polskim parlamencie — podsumował prezydent i zaapelował również o wspólne doprowadzenie do tego, aby kombatanci mieli swoje święto przypadające 28 czerwca.
O pomysł Nawrockiego dziennikarze „Faktu” zapytali marszałka Sejmu. — Nie słyszałem o niej. Nie zwracam za bardzo uwagi na to, co mówi pan prezydent. Muszę się poprawić — wyzłośliwił się Włodzimierz Czarzasty. — Osobom represjonowanym i tym, którzy zginęli należy się szacunek. Nie mam nic przeciwko upamiętnieniu ich w zaproponowanym dniu — dodał po chwili lider Lewicy.
Źródło: Fakt.pl