Czarnek zagrzmiał w sieci, TAKIE żądania stawia Tuskowi i ministrom! „Domagam się natychmiastowych…”

Przemysław Czarnek zagrzmiał w sieci. Co za wpis, nie uwierzycie, czego domaga się od członków rządu. I to natychmiastowo!

Co za wpis! Czarnek stawia żądania!

W sobotę rano cały internet zadrżał – oto Przemysław Czarnek opublikował mocny wpis z żądaniami wobec członków gabinetu Donalda Tuska. Wybraniec prezesa na kolejnego premiera domaga się… Najlepiej zacytujmy treść wpisu.

– Domagam się natychmiastowych testów narkotykowych dla członków Rady Ministrów i publikacji wyników – zagrzmiał Czarnek. Skąd ten pomysł? W tle jest afera związana z Michałem Kołodziejczakiem, założycielem i liderem Agrounii, który w latach 2023-25 był wiceministrem rolnictwa w rządzie Koalicji 15 października. Kanał Zero poinformował, że byłe współpracowniczki Kołodziejczaka oskarżają go o przemocowe zachowania i nakłanianie do zażywania substancji, kotę miał określać jako kokainę. Sam Kołodziejczak uważa te oskarżenia za pomówienia. Już został zawieszony w prawach członka klubu KO.

– Taśmy Kołodziejczaka – byłego wiceministra rolnictwa – pokazują pełen obraz tej ekipy. Kołodziejczak to człowiek Tuska. Tusk go wprowadził do wielkiej polityki. Tusk go wsadził do rządu. Pytanie brzmi: czy Tusk o tym wiedział? – grzmiał więc dalej Czarnek. – Nie ma miesiąca żebyśmy nie dowiadywali się o patologiach wśród członków rządu lub Koalicji Obywatelskiej. Pedofilia, alkoholizm, groźby, a teraz narkotyki – totalne zepsucie i zdegenerowanie – skwitował nabuzowany polityk PiS.

Taktyka PiS

Pytanie, dlaczego akurat członkowie rządu mają wykonać „natychmiastowe badania”, skoro afera nie dotyczy członka rządu, a posła. Z logiką Czarnka można zaproponować badania wszystkich parlamentarzystów – w tym samego wybrańca prezesa. A jeśli Czarnek uważa, że należy przebadać tylko członków rządu z racji funkcji, jaką pełnią, to może warto rozszerzyć te badania o innych przedstawicieli władzy – prezydenta i jego ministrów? Tym bardziej, że to akurat Karol Nawrocki jest znany z uzależnienia od snusu. A Zbigniew Bogucki został uchwycony przez kamery, gdy wkładał coś do ust podczas uroczystości 15 sierpnia. Jak tłumaczył – miętowe drażetki.

To wołanie o badania to typowe zagranie PiS – obrzucanie błotem z nadzieją, że coś się przyklei. Że jakaś zbitka „narkotyki – rząd” zaskoczy szerzej. Oczywiste jest też, że Czarnkowi i spółce nie zależy na żadnych badaniach. Wiadomo, że nikt z rządu ich nie zrobi, bo dlaczego miałby? A wtedy PiS wyskoczy z narracją, że rządzący mają coś do ukrycia. Widzieliśmy tę taktykę podczas wyborów prezydenckich.

Avatar photo
Dominik Kwaśnik

Z portalem Crowdmedia.pl związany od 2020 roku jako autor artykułów i wydawca. Współpracował także z portalem Wiadomo.co, w 2019 roku pracował w grupie Iberion, gdzie tworzył artykuły newsowe. W przeszłości współtwórca i autor tekstów (recenzje, wywiady, artykuły specjalistyczne) dla bloga literacko kulturalnego Bookznami.pl. Z wykształcenia – polonista i filmoznawca, uczęszczał do Akademii Filmu i Telewizji w Warszawie. Miłośnik dobrej książki, dobrego filmu i dobrego meczu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *