Czarnek zabrał głos ws. swojego wypadku! TAKICH słów o sprawcy nikt się nie spodziewał
Screenshot
Przemysław Czarnek zabrał głos po niedzielnym wypadku. Jak przyznał, tylko umiejętności kierowcy „uchroniły nas przed najgorszym”.
Czarnek zabrał głos po wypadku
W niedzielę Przemysław Czarnek spotkał się z mieszkańcami Kalisza i przedstawił pierwsze punkty programu wyborczego PiS. Podczas powrotu, okolicach Smulska, doszło do wypadku. W auto, w którym znajdował się Czarnek, wjechał inny pojazd.
– Tak, rzeczywiście doszło do kolizji drogowej z udziałem samochodu, którym poruszał się kandydat na premiera prof. Przemysław Czarnek (nie był kierowcą) – przekazał w niedzielę o godz. 18:21 rzecznik PiS Rafał Bochenek. – Do zdarzenia doszło z powodu wymuszenia pierwszeństwa przejazdu przez kierowcę drugiego samochodu. Kierowca ten przyznał się do winy i przyjął mandat. Na szczęście nic poważnego nikomu się nie stało – dodał rzecznik.
Wypadek spowodował 19-letni kierowca drugiego pojazdu.
– Posłowi nic się nie stało. Jedna kobieta trafiła do szpitala, drugiej udzielano pomocy na miejscu – mówił w rozmowie z „Faktem” mł. insp. Andrzej Borowiak z wielkopolskiej policji. Dziennikarze zapytali też o to zdarzenie polityka PiS.
– Nic mi nie jest. Pozostali pasażerowie też już czują się dobrze – zapewnił Czarnek. – To był ułamek sekundy i tylko wielkie umiejętności mojego przyjaciela, który kierował, uchroniły nas przed najgorszym. Bardzo dziękuję strażakom ze Smulska i Turku i załogom tureckich karetek pogotowia za bardzo profesjonalne i błyskawiczne działania – dodał poseł PiS. Czarnek powiedział też kilka słów na temat kierowcy, który spowodował kolizję.
– Dziękuję też 19-letniemu sprawcy wypadku za bardzo grzeczne i honorowe zachowanie. Natychmiast podbiegł do naszego samochodu i pytał, czy nic się nikomu nie stało, przepraszając za swój błąd. Bogu dzięki, wszyscy żyją i są zdrowi – skwitował kandydat PiS na premiera.
PiS odkrywa karty
W Kaliszu kandydat PiS na premiera przedstawił pierwszą część „planu Czarnka”, na który składa się 21 punktów programowych. Pierwszy punkt tego planu to wyjście Polski z ETS.
– My po prostu wychodzimy z ETS-u, dla ludzi, dla Polaków, dla Europejczyków. Stop nakazom ideologicznym z Brukseli. Wychodzimy z ETS-u i zapraszamy inne państwa – wykrzykiwał do zebranych polityk PiS.
Drugi punkt to program „srebrna praca”. Skierowany jest do emerytów i ma zachęcić do podejmowania dodatkowej pracy. Chodzi o zwolnienie z podatku PIT i składek emerytalnych i rentowych wynagrodzenia emerytów do poziomu 2,5 tys. zł netto. Trzecia propozycja to podniesienie II progu podatkowego z poziomu 120 tys. zł do 180 tys. zł.
Źródło: Fakt