Co za żenada! Poseł PiS dał „popis” w programie na żywo, Gozdyra nie wytrzymała. „Wie Pan co, ja wyjdę”
Screenshot: Polsat News
Poseł PiS Krzysztof Ciecióra osiągnął szczyt żenady. W programie na żywo w Polsat News zaczął „odgrywać” scenę ze ślubowania sędziów TK. Prowadząca Agnieszka Gozdyra aż wyszła ze studia!
Nowi sędziowie TK już po ślubowaniu
W czwartek nowo wybrani sędziowie Trybunału Konstytucyjnego wzięli udział w ślubowaniu w Sejmie – bez obecności prezydenta. Politycy PiS – zgodnie z przewidywaniami – od samego rana powtarzali, że mamy do czynienia z sytuacją, która nie mieści im się w głowach. Koniec końców ok. 13.00 sędziowie byli już po ślubowaniu czy to się PiS-owi i Nawrockiemu podoba czy nie. Warto dodać, że już w czasie zaprzysiężenia sędziów przed Sejmem zebrało się kilkadziesiąt osób, które protestowały przeciwko wyborowi nowych członków TK. Wydarzenie organizował Ruch Obrony Granic, czyli organizacja w której działa Robert Bąkiewicz.
Później robiło się coraz bardziej gorąco, ponieważ zarówno pod budynkiem Trybunału Konstytucyjnego, jak i pod Kancelarią Prezydenta zbierali się demonstranci (zwolennicy i przeciwnicy decyzji prezydenta), a tłum musiała nawet rozdzielać policja. W tym samym czasie wybrani przez Sejm sędziowie Trybunału Konstytucyjnego pojawili się w Kancelarii Prezydenta i w biurze podawczym złożyli akty ślubowania.
Żenujący występ posła PiS
Polityczną burzę komentują też eksperci, dziennikarze, publicyści i sami politycy. W tak w programie „Debata Gozdyry” zjawili się Marta Wcisła z KO i Krzysztof Ciecióra z PiS. Polityk z Nowogrodzkiej uznał, że warto popisać się przed widzami i w pewnym momencie w sposób ironiczny zaczął odtwarzać scenę ze ślubowania sędziów TK. Gozdyra od razu wyjaśniła, że znała plany posła przed programem i zaprotestowała. Prowadząca Agnieszka Gozdyra zareagowała, informując, że poseł zdradził jej przed programem swoje plany i wstała, by umożliwić mu wykonanie zapowiedzianego gestu.
– Wie Pan co, ja wyjdę. Pan chce teraz zrobić inscenizację i ja na potrzeby tej inscenizacji na chwilę wyjdę – oznajmiła dziennikarka. Ale posłowi PiS w ogóle to nie przeszkadzało.
– Chcę odegrać to, co wydarzyło się w sali kolumnowej. Otóż wobec pani redaktor Gozdyry chcę złożyć oświadczenie. Ślubuję być człowiekiem punktualnym i ascetycznym, ślubuję doskonale komentować w programie „Debata Gozdyry”. I jeszcze sobie dopiszę, że będę w tych debatach zawsze wygrywał. Odbębniłem to ślubowanie, proszę sobie to gdzieś zanotować – ironizował na antenie. Jego marne aktorstwo krótko podsumowała posłanka Marta Wcisło. – Pan sobie robi żarty i jaja z widzów, Trybunału Konstytucyjnego i nas wszystkich – podsumowała.
Źródło: Polsat News