Ciągnie wilka do lasu! Kamiński pojechał pod areszt Mateckiego. „Jestem tu z poczucia przyzwoitości”

Mariusz Kamiński pojawił się na manifestacji pod aresztem w Radomiu, by wesprzeć Dariusza Mateckiego. Europoseł PiS dobrze zna to miejsce, bo sam tam siedział w celi. – Jestem tu z poczucia przyzwoitości i solidarności – przekonywał.

To był dopiero serial!

Jeszcze rok temu Mariusz Kamiński i jego fumfel Maciej Wąsik byli „bohaterami” tragifarsy, którą z zapartym tchem śledziła cała Polska. Ok, może przesadzamy, ale obrazki rodem z Benny Hilla emocjonowały wszystkich, którzy polityką interesują się częściej, niż tylko w dniu tych czy innych wyborów. Wątków w ich historii było tyle, że sam Juliusz Machulski mógłby mieć problem z poskładaniem jej w całość nadającą się na filmowy scenariusz.

Przypomnijmy: zaczęło się od tego, że policja dostała nakaz aresztowania dwóch skazanych polityków, a ci uciekli do Pałacu Prezydenckiego. Pod nieobecność prezydenta funkcjonariusze wpadli do pałacu i zatrzymali bohaterów PiS. Później zaczął się prawdziwy cyrk. Były modły pod aresztem, protesty, występy żon w TV Republika, opowieści o torturach… Skończyło się tak, że obaj spadli na cztery łapy i dziś żyją sobie jak dwa pączki w maśle – wyborcy PiS uznali, że obaj powinni trafić nie do aresztu, ale do Parlamentu Europejskiego.

– Ta walka trwa, to może być długa droga, trudna droga, ale zwyciężymy na pewno – mówił w styczniu 2024 r. Kamiński po wyjściu z Aresztu Śledczego w Radomiu. – Panie Tusk, panie Hołownia, niedługo się zobaczymy – dodawał i dziękował zebranym, którzy – jak mówił – gromadząc się przed aresztem dawali mu ogromną siłę.

Kamiński pod aresztem dla Mateckiego

Teraz Mariusz Kamiński z własnej woli pojawił się pod aresztem w Radomiu. Wszystko z powodu Mariusza Mateckiego, który trafił do zakładu w związku z zarzutami, które nad nim wiszą. Jako człowiek z pewnym doświadczeniem został poproszony o telewizję wPolsce24 o kilka słów komentarza.

– Jestem tu z poczucia obowiązku, przyzwoitości i solidarności z osobą represjonowaną. Myślę, że Dariusz Matecki nas usłyszy dzisiaj i będzie to dla niego krzepiące, jak było to dla mnie rok temu – przekonywał Mariusz Kamiński, a później udostępnił wywiad na swoim profilu na X.

– Byłem pod aresztem śledczym w Radomiu, by okazać wsparcie represjonowanemu przez obecny reżim Tuska Dariusz Matecki. W tym samym miejscu przebywałem rok temu i tak samo jak obecnie, wiele osób przychodziło każdego wieczoru protestować przeciw mojemu zatrzymaniu. To daje wiarę i siłę na przetrwanie tego zła – napisał europoseł PiS.

Źródło: X/wPolsce24

5 Odpowiedzi na Ciągnie wilka do lasu! Kamiński pojechał pod areszt Mateckiego. „Jestem tu z poczucia przyzwoitości”

  1. Valdi pisze:

    Kamiński wypił flaszkę i nabrał odwagi, jak sam siedział (i jeszcze będzie) to kwiczał jak kastrowane knur. Najbardziej mnie wk….że Ziobro obraża wszystkich i rząd sobie w dupie rady dać nie może. Panie Bodnar rusz dupę i zabierz się za tego miękiszona.

  2. sam pisze:

    Ten dwukrotny ułaskawieniec (jak na razie rekordzista Polski w tym względzie) mówi coś o przyzwoitości? Oni jak ze wszystkim – mają inną jej definicję. Oni grają w krykieta na turnieju szachowym.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *