Cenckiewicz pochwalił się zdjęciem z Nawrockim, generał aż złapał się za głowę. „Szczegóły zdradzają”
Źródło: KPRP
Ktoś tu chce ułatwić sprawę szpiegom z Rosji? Biuro Bezpieczeństwa Narodowego udostępniło zdjęcie, na którym prezydent Karol Nawrocki i Sławomir Cenckiewicz pozują przy wojskowych mapach operacyjnych — Dla mnie to jest szok — skomentował to gen. Roman Polko.
Cenckiewicz, Nawrocki i ważne mapy
Polskie władze od lat apelują, by nie fotografować i wrzucać do sieci zdjęć polskich pociągów, ważnych elementów infrastruktury czy obiektów wojskowych – wszystko, by nie ułatwiać pracy służbom z Rosji. Szczególnie dbać powinien o to Sławomir Cenckiewicz, który stoi na czele Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Okazuje się, że akurat on zaliczył na tym polu sporą wpadkę.
Zacznijmy od tego, że prezydent Karol Nawrocki 24 grudnia pojawił się w obiektach przy wschodniej granicy Polski, by spotkać się z żołnierzami, którzy bronią wschodniej granicy. Fotorelacja z tego wydarzenia pojawiła się na profilu społecznościowym BBN. I nie byłoby w tym niczego złego, gdyby nie to, że na zdjęciach widać nie tylko prezydenta i jego współpracowników, ale też… ważne mapy operacyjne.
Razem z Prezydentem RP @NawrockiKn, w dowód wdzięczności żołnierzom i funkcjonariuszom za trudną, ale jakże potrzebną służbę, także w czasie Świąt Bożego Narodzenia, na miejscu był Szef BBN prof. Sławomir @Cenckiewicz. https://t.co/vaK4hZdzgS pic.twitter.com/fhEhwQfXnW
— Biuro Bezpieczeństwa Narodowego | BBN (@BBN_PL) December 24, 2025
Portal Fakt.pl zapytał o zdanie na temat tego, co zrobiło BBN, byłego dowódcę GROM, gen. Romana Polko. – Dla mnie to jest szok, że takiego ujawnienia dokonuje instytucja odpowiedzialna za bezpieczeństwo państwa — powiedział wojskowy, czym nawiązał do funkcji Cenckiewicza.
Dodał, że „na tym etapie to nie jest tylko kwestia szefa BBN, który może nie mieć świadomości zagrożeń”. — Tam jest spora liczba wojskowych. Powinni zareagować, że nie ma ich zgody — wskazał na niefrasobliwość oficerów, którzy byli na miejscu.
Oczywiście, wszystkich można próbować usprawiedliwić tym, że na zdjęciach niewiele widać, ale eksperta to nie przekonuje. — Argument, że niewiele widać na mapie nie jest żadnym usprawiedliwieniem. Jak można apelować do społeczeństwa, żeby nie pokazało danych wrażliwych, przejeżdżających drogą kolumn wojskowych, a z drugiej strony pokazywać mapy? I to nie jest tak, że tam nic nie widać. Jak się popatrzy bliżej, to szczegóły zdradzają — tłumaczył mediom gen. Polko.
Jego zdaniem zdjęcia powinny „natychmiast” zniknąć z sieci. Dziś nadal znajdują się na profilu na portalu X BBN.
Zakaz fotografowania
W Polsce istnieje zakaz fotografowania obiektów wojskowych i innych, które są ważne dla bezpieczeństwa kraju: bez zezwolenia nie wolno utrwalać obrazu obiektów wojskowych, infrastruktury krytycznej, ruchu wojsk czy osób w tych miejscach. To logiczne – fotografowanie takich obiektów i publikacja potem tych zdjęć w sieci ułatwia prace obcych służb, które na ich bazie mogą łatwiej przygotować się do zamachu.
Jak widać, szef BBN i prezydent jakoś nieszczególnie się tym przejmują – nawet z niewyraźnych map obce służby mogą dowiedzieć się czegoś nowego o polskim systemie obronności.
Źródło: Fakt.pl