Cały prezes! Kaczyński wkroczył na scenę i zaczął ciskać gromy. „Nas Polaków pozbawi wolności”

Jarosław Kaczyński przemówił do zwolenników i działaczy PiS. Prezes ze sceny robił to, w czym czuje się najlepiej – straszył Unią Europejską i „wszystkimi szaleństwami”.

Kampania już się zaczęła

Jarosław Kaczyński tydzień po tygodniu odwiedza kolejne miasta i miasteczka, gdzie spotyka się z fanami PiS i oddanymi, wpatrzonymi w niego działaczami. Podwód? Raz, że już za dwa lata kolejne wybory parlamentarne, a dwa, że prezes w ten sposób dziękuje za mobilizację elektoratu i głosowanie w wyborach prezydenckich na Karola Nawrockiego. To także okazja dla Kaczyńskiego na krytykę rządu Donalda Tuska i szumne zapowiedzi zmian, które wprowadzi, gdy tylko wróci do władzy. Przykład? Zapowiedź nowej Konstytucji.

– Stoi przed nami ogromnie trudny problem. To sprawa nowej Konstytucji. Ta, która jest, ma fatalną konstrukcję. Potrzebna jest nowa Konstytucja, która będzie podstawą nowej organizacji państwa, ale będzie także podstawą czegoś więcej. To będzie znak tego, że mamy już nową Polskę – przekonywał niedawno ze sceny w Łodzi.

W poniedziałek Jarosław Kaczyński wybrał się do Zielonej Góry. Tym razem prezes nie zaprzątał sobie głowy nową Konstytucją, tym razem wybrał stary, sprawdzony patent – straszonko. Było o Unii Europejskiej, rządzie Donaldzie Tuska i tych wszystkich lewakach i odmieńcach spod znaku LGBT. – Nie tylko nie będziemy mieli prawa podejmowania decyzji w różnych kwestiach gospodarczych, wojskowych, politycznych, ale także utracimy wolność – straszył prezes Prawa i Sprawiedliwości.

Opowieści prezesa ciągle działają

Później było o LGBT i Zielonym Ładzie. – Zwolennicy tych koncepcji, którzy rządzą dzisiaj w Europie, w Parlamencie Europejskim, w Komisji Europejskiej, pani von der Leyen, przygotowują się do kontrataku. (…) W tej chwili przygotowywana jest cenzura w internecie. To będzie ograniczanie możliwości przedstawiania w internecie informacji politycznych, które tamtej stronie nie będą odpowiadały – grzmiał Kaczyński. Było też o pakcie imigracyjnym. – To jest kwestia wprowadzenia takiej sytuacji, która nas, Polaków pozbawi wolności, ale także pozbawi szans rozwojowych – grzmiał prezes.

– Jeśli ktoś na tej sali sądzi, że ktoś inny niż my, a szczególnie Niemcy, będą dbali o nasze interesy, to naprawdę jest skrajnie naiwny. To jest po prostu dziecinada – podsumował prezes PiS.

Z jednej strony dziwi nas, ile lat można w kółko opowiadać te same głodne kawałki. Z drugiej – cholera, to ciągle działa. Najlepszym dowodem jest Karol Nawrocki w Pałacu Prezydenckim.

Źródło: Wp.pl

 

 

Jedna odpowiedź na Cały prezes! Kaczyński wkroczył na scenę i zaczął ciskać gromy. „Nas Polaków pozbawi wolności”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *