Były prezydent kpi z imprezy na cześć Nawrockiego. Szpila za szpilą! „Wypiłem lampkę”

Nawet nie wszyscy politycy śledzili to, co działo się podczas imprezy na cześć Karola Nawrockiego. Były prezydent przyznał wprost, że było to śmieszne wydarzenie i właściwie guzik go to obchodzi.

Nawrocki zrobił sobie święto

Cóż to była za impreza! Sam Donald Trump by się nie powstydził imprezy z taką pompą. W czwartek 6 sierpnia Na Krakowskim Przedmieściu pod Pałacem Prezydenckim odbyło się niezwykłe wydarzenie: uroczyste obchody pierwszej rocznicy Karola Nawrockiego w roli prezydenta RP.

Były dyskusje „niezależnych” dziennikarzy o tym, jaki to Nawrocki jest cudny, piękny, naturalny i niepowtarzalny, były dzieci w strojach regionalnych (Bareja wiecznie żywy!), przemawiała też gwiazda imprezy, pojawił się też element artystyczny. Jeśli czegoś zabrakło, to tylko oktagonu, w którym przedstawiciele środowisk pseudokibiców, mogli pokazać, jak walczą „małe niedźwiadki” w „szlachetnej walce”.

Wydarzenie, które odbyło się pod Pałacem Prezydenckim było szeroko komentowane przez internautów, dziennikarzy, politycznych ekspertów i samych polityków. Dziennikarze „Faktu” skontaktowali się nawet z byłym prezydentem Bronisławem Komorowskim, który przyznał, że cała to rocznicowa szopka guzik go obchodzi.

Komorowski: brakuje mu powagi

– Mogę powiedzieć tylko tyle, że ja na pewno nie organizowałem żadnych uroczystości. Być może była konferencja prasowa, może z żoną wypiłem kieliszek wina albo filiżankę kawy, może spotkałem się ze współpracownikami, ale żadnych obchodów nie robiłem, bo uważam to za śmieszne, a urząd prezydenta zbyt poważny – przyznał Bronisław Komorowski i dodał, że „prezydentowi bardziej przystoi skromność niż fetowanie samego siebie”. Nic, tylko przyklasnąć.

Były prezydent wyraźnie zasugerował też, że Karol Nawrocki powinien zachowywać więcej powagi. — Prezydent powinien być dostojny, bo reprezentuje godność państwa polskiego, ale jednocześnie powinien być bliski ludzi. Jednym ze sprawdzianów tego, czy rzeczywiście jest blisko społeczeństwa, pozostaje poziom zaufania społecznego. W moim przypadku sięgnął on prawie 80 proc. — pochwalił się na koniec.

Przypomnijmy, że Bronisław Komorowski wziął udział w zaprzysiężeniu Karola Nawrockiego w 2025 r. Towarzyszył mu inny były prezydent i jeden z największych krytków Nawrockiego – Aleksander Kwaśniewski.

Źródło: Fakt.pl

 

 

Jedna odpowiedź na Były prezydent kpi z imprezy na cześć Nawrockiego. Szpila za szpilą! „Wypiłem lampkę”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *