Była kontrola, teraz Bąkiewicz musi oddać kasę. TA kwota zwala z nóg! „Liczne nieprawidłowości”
Screen: YouTube/ wPolsc24
Robert Bąkiewicz ma problem. I to duży problem, bo jego stowarzyszenie będzie musiało zwrócić ponad 383 tys. złotych. Chodzi o niewłaściwe wydatkowanie środków z grantu, który organizacja otrzymała za rządów PiS.
Bąkiewicz ma oddać kasę!
Robert Bąkiewicz ponownie będzie teraz wszędzie narzekał, że jest ciemiężony przez władze – rzecznik rządu Adam Szłapka przekazał, że w czasie kontroli stowarzyszenia „Rota Marszu Niepodległości” wykazano wiele nieprawidłowości. Chodzi o np. brak dowodów wykonania usług, brak dokumentacji płatności czy fikcyjne biuro. Portal Goniec.pl twierdzi, że pupil skrajnej prawicy utrzymywał nieistniejące biuro, a do tego zlecał różne prace własnej firmie i znajomemu z Ruchu Obrony Granic. Łącznie podmioty z nim związane miały za rządów PiS dostać ok. 13 mln zł.
Co jeszcze nie spodobało się kontrolującym? Wydatek 55 tys. zł, które to środki poszły na nagranie spotów promujących Roty Marszu Niepodległości, które zlecono spółce Telewizja Media Narodowe Prosta S.A., czyli firmie, za którą stał… sam Bąkiewicz. 100 tys. zł wydano na wynajem lokalu w Białej Podlaskiej od Fundacji Zabuże, ale nie udało się udowodnić, że lokal był w ogóle użytkowany. Pikanterii dodaje fakt, że założycielem fundacji jest Paweł Kryszczak, którego zatrudniono jako eksperta ds. monitoringu mediów. Zapłacono mu za to 26 tys. zł.
Teraz Dyrektor Narodowego Instytutu Wolności Michał Braun chce od Bąkiewicza i jego stowarzyszenia „Rota Marszu Niepodległości” zwrotu ponad 383 tys. złotych, które, jak wynika z kontroli, zostały źle wydane.
– W związku ze stwierdzonymi nieprawidłowościami w zakresie dokumentowania zakresu rzeczowego i finansowego zadania, […] zespół kontrolujący wzywa do zwrotu otrzymanej dotacji w kwocie 383 991,22 zł, jako dotacji wydatkowanej niezgodnie z przeznaczeniem, wraz z odsetkami liczonymi jak dla zaległości podatkowych […] — czytamy we wniosku pokontrolnym, do którego dotarła redakcja portalu Goniec.pl.
– W kontroli wykazano liczne nieprawidłowości takie jak np. brak dowodów wykonania usług, brak dokumentacji płatności czy fikcyjne biuro. Tyle zostało z wielkich, patriotycznych haseł – setki tysięcy złotych do oddania – komentuje sprawę Adam Szłapka.
Dyrektor NIW wezwał Bąkiewicza i jego stowarzyszenie „Rota Marszu Niepodległości” do zwrotu ponad 383 tysięcy złotych.
Powód? W kontroli wykazano liczne nieprawidłowości takie jak np. brak dowodów wykonania usług, brak dokumentacji płatności czy fikcyjne biuro.
Tyle zostało…
— Adam Szłapka (@adamSzlapka) December 11, 2025
Lider skrajnej prawicy nie podda się bez walki
Na post rzecznika rządu odpowiedział sam Bąkiewicz. I oczywiście twierdzi, że jest niewinny. – Powiela Pan kłamstwa dyrektora NIW, choć projekt Rot został rozliczony zarówno przez poprzednią, jak i obecną władzę NIW – bez zastrzeżeń – zaatakował Szłapkę. – „Fikcyjne biuro”, „brak dokumentów”, „nieprawidłowości” to narracja zbudowana na potrzeby politycznego ataku. (…) Mamy już materiały zgromadzone przez Waszą własną prokuraturę, z których jasno wynika, że urzędnicy państwa polskiego godzili się na proceder przerzutu migrantów z Niemiec do Polski. I dlatego dziś próbujecie mnie oczernić. Ale prawda o granicy i tak wyjdzie na jaw – histeryzował w mediach społecznościowych.
Powiela Pan kłamstwa dyrektora NIW, choć projekt Rot został rozliczony zarówno przez poprzednią, jak i obecną władzę NIW – bez zastrzeżeń. „Fikcyjne biuro”, „brak dokumentów”, „nieprawidłowości” to narracja zbudowana na potrzeby politycznego ataku.
To uderzenie w Ruch Obrony…— Robert Bąkiewicz (@RBakiewicz) December 11, 2025
Źródło: X, Goniec.pl