Była już noc, gdy Giertych napisał o Romanowskim. Zakonnicy pomogli?! „Dostali 100 milionów”
screen/ Prawo SWWS YT
Roman Giertych przedstawił nowy, zaskakujący wątek ws. ucieczki Marcina Romanowskiego do prorosyjskiej części Mołdawii. „W Naddniestrzu jest pięć polskich parafii prowadzonych przez sercan, czyli dokładnie tych zakonników, którzy dostali od Funduszu Sprawiedliwości 100 milionów. Sercaninem jest ksiądz Michał O. podejrzany w tej sprawie” – napisał mecenas.
Romanowski się odnalazł. Rosja blisko
Niby każdy się tego spodziewał, a jednak jest to pewne zaskoczenie. Marcin Romanowski, który od kilkunastu miesięcy ucieka przed polskim wymiarem sprawiedliwości właśnie się odnalazł. Co prawda polityk PiS nie wpadł jeszcze w ręce służb, ale… zgotował sobie taki los, że klękajcie narody. W środę 12 sierpnia przed południem RMF FM poinformowało, że uciekinier się odnalazł. Nie w Serbii, nie w klasztorze, nie w siedzibie Ordo Iuris. Polityk wybrał „wolność” w Mołdawii. I w bardzo specyficznym – tak to nazwijmy – regionie.
Wszystko stało się jasne listowi żelaznemu, o który wystąpił Marcin Romanowski. Widnieje na nim adres, który wiele wyjaśnia. „Poseł PiS zobowiązał się do osobistego stawiennictwa przed organami wymiaru sprawiedliwości pod warunkiem, że będzie odpowiadał z wolnej stopy. Na dokumencie widnieje jego adres. To Tyraspol, stolica Naddniestrza – nieuznawanego przez cywilizowany świat państwa wspieranego przez Rosję i słynącego z silnych nawiązań do czasów Związku Radzieckiego” – czytamy na stronie rmf24.pl.
Internauci bez litości
Co dalej? Rosja czy Białoruś? Oj, to się dobrze nie skończy dla byłego wiceministra sprawiedliwości. Podobne rozważania prowadzą w sieci dziennikarze, publicyści, politycy i internauci. Ci ostatni nie mają litości dla Romanowskiego. „Ziobrowiec ucieka pod parasol Rosji? Nowe, nie znałem”, „Przyjaciele się dogadali, jeden w USA, drugi w Rosji, logiczne”, „Prawdziwy pisowiec spieprza do ruskich. No bo gdzie?”, „Wreszcie u swoich” – czytamy na platformie X.
Kilka wpisów na temat nowego miejsca pobytu Romanowskiego zamieścił też Roman Giertych. – Poseł PiS w części Mołdawii zajętej przez Rosjan. To potwierdza, że duża część PiS to po prostu ekspozytura rosyjskiego wywiadu. Wkrótce wyjdą w tej sprawie nowe okoliczności – napisał na gorąco Roman Giertych.
Po kilku godzinach, gdy była już noc mecenas rzucił nowe światło na wątek „Romanowski w Naddniestrzu”.
Nocny wpis mecenasa
– To że pan poseł PiS Marcin Romanowski wysłał list z Naddniestrza wygląda na fakt, gdyż potwierdził to jego obrońca. Jednakże w Naddniestrzu jest pięć polskich parafii prowadzonych przez sercan, czyli dokładnie tych zakonników, którzy dostali od Funduszu Sprawiedliwości 100 milionów. Sercaninem jest ksiądz Michał O. podejrzany w tej sprawie. Załatwienie sobie przez pana Romanowskiego zarówno mieszkania tam jak i wysłania listu potwierdzającego rzekomy pobyt nie wydaje się więc specjalnym problemem, tym bardziej, że sercanie mocno się zaangażowali we wspieranie ks. Michała O. już po ujawnieniu afery – zaczął wpis na X mecenas Giertych.
– Prokuratura będzie musiała zweryfikować rzeczywisty pobyt Romanowskiego na terenie Mołdawii (Naddniestrza) i ewentualny udział zakonników w utrudnianie postępowania. Z pewnością będzie to jeden z wątków tej sprawy – podsumował Roman Giertych.
To że pan poseł PiS Marcin Romanowski wysłał list z Naddniestrza wygląda na fakt, gdyż potwierdził to jego obrońca. Jednakże w Naddniestrzu jest pięć polskich parafii prowadzonych przez sercan, czyli dokładnie tych zakonników, którzy dostali od Funduszu Sprawiedliwości 100…
— Roman Giertych (@GiertychRoman) August 12, 2026
Jedno jest pewne – w tej sprawie będzie się jeszcze dużo działo. A może już niebawem to sam Romanowski o wszystkim opowie?
Źródło: X