Burza po decyzji Zełenskiego, Nawrocki zagrzmiał i pogroził odebraniem Orderu! Nagle do akcji wkroczył Tusk. „Jeśli się pokłócimy…”
screen / TV Republika
Karol Nawrocki chce odebrać Wołodymirowi Zełenskiemu Order Orła Białego. To reakcja na nadanie ukraińskiej jednostce imienia „Bohaterów UPA”. – Chciałbym, aby prezydenci obu krajów mądrze dbali o to, aby nasze relacje były jak najlepsze – skomentował sprawę Donald Tusk.
Nawrocki chce odebrać Zełenskiemu order
– 8 czerwca odbędzie się posiedzenie Kapituły Orderu Orła Białego. Zaproponowałem, by jednym z punktów było odebranie orderu prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu – powiedział w piątek Karol Nawrocki. To reakcja na decyzję Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek ukraińskiej armii imienia „Bohaterów UPA”. Jak tłumaczył, zrobił to „w celu przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska”.
Nie dziwi, że w Polsce ta decyzja wywołała burzę, bo Ukraińska Powstańcza Armia jest odpowiedzialna za eksterminację polskiej ludności na Wołyniu w lipcu 1943 r. Jak dowiedział się „Fakt” od polskiej ambasady w Kijowie, „strona ukraińska została poinformowana kanałami nieoficjalnymi, że takie działania spotkają się z negatywną reakcją polskiego społeczeństwa”. Decyzję Zełenskiego potępiło już MSZ, pisząc, że rani ona „pamięć o ofiarach tej organizacji i uderza w dialog między naszymi narodami”. Teraz znacznie ostrzej zareagował Nawrocki.
– Prezydent Ukrainy nadaniem ukraińskiej jednostce imienia „Bohaterów UPA” dostarczył najlepszego materiału i wiele tlenu rosyjskiej propagandzie. Oceniam tę decyzję bardzo krytycznie – mówił dziennikarzom prezydent. Jak stwierdził, ruch Zełenskiego to dowód, że „ci, którzy mówili, że Ukraina powinna wchodzić bez żadnych oczekiwań do Unii Europejskiej, bardzo się mylili”.
– Prezydent Zełenski udowodnił, że Ukraina pod względem mentalnym, gloryfikowania bandytów, morderców z UPA, nie jest gotowa, aby być częścią rodziny europejskiej – zagrzmiał Nawrocki.
Tusk zaniepokojony
Głos w kontrowersyjnej sprawie zabrał też Donald Tusk.
– Ta decyzja jest niepokojąca z punktu widzenia naszych relacji i narusza naszą wrażliwość historyczną – powiedział premier o ruchu prezydenta Ukrainy. – Każdy naród ma prawo do swoich interpretacji, ale prezydent Zełenski i nasi ukraińscy przyjaciele muszą być świadomi, co znaczy z punktu widzenia każdej Polki i każdego Polaka to ponure dziedzictwo UPA z naszego punktu widzenia – dodał. Przyznał też, że i reakcja Nawrockiego jest antagonizująca.
– Chciałbym, aby prezydenci obu krajów mądrze dbali o to, aby nasze relacje były jak najlepsze. Dla Polski i dla Ukrainy nasza przyjaźń, współpraca, sojusz wobec zagrożenia rosyjskiego to było i jest coś bezcennego – wskazał Tusk. – Oczekiwałbym od obu prezydentów, żeby raczej potrafili wznieść się ponad historyczne emocje i próbować jednak budować tę trudną, ale konieczną przyjaźń i współpracę polsko-ukraińską, bo bez tego jedni i drudzy stracimy. Jeżeli prezydent Zełenski i prezydent Nawrocki będą liderami sporów historycznych, to na Kremlu naprawdę będą mieli powód do radości. Mam nadzieję, że obaj prezydenci zrozumieją wagę sprawy – skwitował szef rządu. Później na profilu Tuska na X pojawił się wpis dotyczący tej sprawy.
– Jeśli pokłócimy się o przeszłość, ktoś inny wygra przyszłość. Prezydent Ukrainy powinien to wreszcie rozumieć. Polski też. Zanim będzie za późno! – czytamy.
Jeśli pokłócimy się o przeszłość, ktoś inny wygra przyszłość. Prezydent Ukrainy powinien to wreszcie rozumieć. Polski też. Zanim będzie za późno!
— Donald Tusk (@donaldtusk) May 29, 2026