Bezczelność! To ONA nazwała Giertycha „mordercą“, nie zamierza przepraszać. „Niech mnie pozywa”
Screen: interia.pl YT
Nie milkną echa awantury z udziałem Jarosława Kaczyńskiego i Romana Giertycha. Całą sytuację zaogniła Iwona Arent, która nazwała tego drugiego… mordercą. I jest z tego wyraźnie dumna.
PiS idzie na wojnę z byłym sojusznikiem
1 kwietnia był dniem, w którym można było sobie nieco pożartować i podejść do świata z pewnym dystansem. Ale dzień później taryfa ulgowa wobec oponentów PiS się skończyła i działacze z Nowogrodzkiej od rana dowalają do pieca. Polskie media huczą po tym, jak doszło do ostrego starcia Romana Giertycha z Jarosławem Kaczyńskim, w obronie którego skoczyli znajdujący się na sali posłowie jego partii.
Iwona Arent wytoczyła ciężkie werbalne działa wobec byłego ministra edukacji, nazywając go „mordercą” i powtarzając głośno to słowo jeszcze kilka razy. Mecenas Giertych jej nie popuści i już zapowiedział złożenie zawiadomienia w tej sprawie. Posłanka była później pytana przez Radomira Wita z TVN24, dlaczego go tak nazwała.
– To jest morderca. Pośrednio to jest morderca i to powtórzę – wypaliła. Dodała również, że nie boi się żadnych pozwów z jego strony. – Proszę bardzo, niech mnie pozywa. Ja bardzo chętnie z panem Giertychem spotkam się w sądzie – zadeklarowała posłanka PiS.
Od czego zaczęła się wspomniana awantura Giertycha z Kaczyńskim? Prezes PiS, mając głos na mównicy sejmowej, mówił o konieczności powołania konwentu seniorów, aby zwołać nadzwyczajne posiedzenie Sejmu. Celem takiej inicjatywy miałoby być przede wszystkim wyjaśnienie niespodziewanej śmierci Beaty Skrzypek. Partia Kaczyńskiego od kilku tygodni kręci aferę, gdzie się tylko da, zarzucając „reżimowi Tuska” doprowadzenie do jej zgonu.
Co więc ma do tego Giertych? Kaczyński powiedział, że jedną z osób, które przesłuchiwały jego współpracownicę, co miało ponoć wpłynąć na jej stan zdrowia, był adwokat Giertycha. Kaczyński rzucił, że ten „znęcał się” nad Skrzypek, a Giertycha nazwał „sadystą”. Kilka chwil później wszedł na mównicę sejmową, do której w tym samym momencie podszedł Kaczyński (Giertych miał wtedy swój czas na mównicy) i zaczęła się wymiana zdań między posłami.
Źródło: TVN24
4 Odpowiedzi na Bezczelność! To ONA nazwała Giertycha „mordercą“, nie zamierza przepraszać. „Niech mnie pozywa”
Sianie nienawiści powinno kończyć się w sądzie skazaniem. Siewcy z PiSu powinni trafić i przejść resocjalizację w odosobnieniu.
Pisuar kaput!
Za takie oskarżenia powinna dostać karę nie przeprosiny i kare pieniężną tylko areszt że trzy miesiące,to może następni by się bali.p Kaczyńskiego też powinno się zamknąć bo on sieje nienawiść,Anię żeby wychodził w sejmie i obrażał innych.Oni nie mają żadnego hamulca,są straszni.My Polacy płacimy na ich pensje z naszych podatków . Niech się wynoszą ,niech ciężko zaczną pracować ,a nie obijają się i biorą wysokie pensje ,nerwy puszczają bo nie można już kraść noi wszystkich pisowcow rozliczają .
Pani Arent powinna się zastanowić co mówi, oglądając dzisiaj obrady Sejmu to jest cyrk, Kaczyński że swoją świta już nie wiedzą co wymyślać i jakie bzdury opowiadać, robią cały czas zadyme, a Pan Duda już spokojnie niech się pakuje bo już wystarczy jego mądrości, niech sobie jeszcze pojeździ za nasze pieniądze za granicę bo już nie długo się skończy,