Sikorski przejrzał Nawrockiego! Zero złudzeń, OTO cel prezydenta. „Próba zorganizowania…”
screen / TVN24
Obóz władzy nie chce, by w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego wzięli udział przedstawiciele partii Grzegorza Brauna. – Rozumiem, że prezydent czuje miętę do tych antysemitów prorosyjskich – ostro skomentował sprawę Radosław Sikorski.
Rada Bezpieczeństwa Narodowego z Braunem czy bez?
Na 3 listopada prezydent Karol Nawrocki zwołał Radę Bezpieczeństwa Narodowego. Podczas spotkania ma zostać poruszona między innymi kwestia zbudowania w Polsce stałej bazy wojsk amerykańskich. Kontrowersje wywołuje potencjalna obecność na RBN przedstawicieli partii Grzegorza Brauna. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty już zwrócił się do Karola Nawrockiego o niedopuszczenie Konfederacji Korony Polskiej do posiedzenia.
– Panie prezydencie. Jestem przeciwny zapraszaniu Brauna na posiedzenie RBN. Lepiej, żeby Putin nie wiedział, o czym rozmawiamy – napisał marszałek na X.
Panie Prezydencie. Jestem przeciwny zapraszaniu Brauna na posiedzenie RBN. Lepiej, żeby Putin nie wiedział, o czym rozmawiamy. https://t.co/UK57cqJ6eq
— Włodzimierz Czarzasty 📚📖 (@wlodekczarzasty) October 29, 2026
– Nie sądzę, żeby ktokolwiek chciał przy Braunie dzielić się informacjami – wtóruje mu wicepremier Krzysztof Gawkowski.
Oczywiście w Pałacu Prezydenckim bagatelizują sprawę. Rzecznik Nawrockiego, Rafał Leśkiewicz, stwierdził, że „dobrym zwyczajem stosowanym od lat jest zapraszanie na posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego przewodniczących klubów i kół parlamentarnych”. Nazwał też reakcje obozu władzy „propagandowym teatrem”. Również szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki nie widzi problemu w obecności prorosyjskiej partii na spotkaniu dotyczącym bezpieczeństwa Polski. Zasłania się „demokracją”.
– Ja mogę się z ludźmi Grzegorza Brauna skrajnie nie zgadzać. I w wielu kwestiach skrajnie się nie zgadzam. Ale jestem demokratą, jestem urzędnikiem prezydenta, a prezydent został wybrany po to, żeby przestrzegać Konstytucji – opowiadał na antenie Polsat News. – Czy w Polsce jest system demokratyczny? Czy szanujemy wybór Polaków, którzy go dokonali? – pytał Bogucki. Szkoda, że nie jest taki chętny do szanowania systemu demokratycznego, gdy chodzi np. o wybór przez Sejm nowych sędziów TK.
Sikorski przejrzał Nawrockiego
Wpisuje się to w ostatnie wypowiedzi ze środowiska Nawrockiego, bagatelizujące prorosyjskie ciągoty Brauna i jego skandaliczne zachowania. Nie ma wątpliwości, że Nawrocki widzi dla Brauna miejsce w wielkim prawicowym sojuszu. Na prawicy dogadywany jest właśnie pakt senacki, a jego częścią ma być Konfederacja Korony Polskiej. Dlatego trzeba „oswajać” elektorat z radykalnym Braunem.
I ten sojusz z prorosyjskim Braunem wprost wypomina prezydentowi Radosław Sikorski.
– Ja rozumiem, że pan prezydent czuje miętę do tych antysemitów prorosyjskich od Brauna, bo interpretuje swój urząd nie jako strażnika konstytucji, nie jako reprezentanta Polski wobec zagranicy, tylko jako trampolinę do kariery partyjno-politycznej. Jako próbę zorganizowania stronnictwa politycznego. Próbuje montować pakt senacki, w którym widzi tych prorosyjskich, antyzachodnich antysemitów. I jedną z form ich wybielania, ich włączania w główny nurt polskiej polityki jest zapraszanie tych gości na gremium, które powinno być poważne, na którym powinno się rozmawiać o kwestiach bezpieczeństwa kraju – powiedział szef MSZ podczas konferencji prasowej, zapytany o sprawę obecności ludzi Brauna na RBN.
🗣️ „Pan prezydent nie ma żadnego obowiązku zapraszania tego czy innego koła parlamentarnego. To są jego suwerenne decyzje. Ja przy ruskich onucach o sprawach bezpieczeństwa Polski rozmawiać nie będę”.
Radosław Sikorski krytykuje zaproszenie środowiska Brauna na rozmowy o bezpieczeństwie.
— tvp.info 🇵🇱 (@tvp_info) October 29, 2026
– Jedno jest pewne. Pan prezydent nie ma żadnego obowiązku zapraszania tego czy innego koła parlamentarnego. To są jego suwerenne decyzje. I ja przy ruskich onucach o sprawach dotyczących bezpieczeństwa Polski rozmawiać nie będę – skwitował dosadnie wicepremier.