Aż zadudniło! Tusk do Nawrockiego: wara od moich wnuczek. „Rozumiem strach, ale…”
screen/ Kancelaria Premiera
Tak ostro jeszcze nie było! Donald Tusk błyskawicznie zareagował na wywiad Karola Nawrockiego. Prezydent zaczął w nim mówić o najbliższej rodzinie premiera. Nadeszła brutalna odpowiedź.
Coraz pewniejszy siebie
Karol Nawrocki już bardzo pewnie czuje się w Pałacu Prezydenckim i w ogóle w roli prezydenta, na którą namaścił go Jarosław Kaczyński. Skąd taki wniosek? Prezydent coraz częściej pokrzykuje podczas publicznych wystąpień, poucza premiera i jego ministrów o aplikowaniu sobie snusa w miejscach publicznych przez litość nie będziemy wspominać. Były prezes IPN bardzo lubi mówić o sobie w trzeciej osobie, podkreślać, że jest prezydentem. Wygląda to tak, jakby woda sodowa zaszumiała Nawrockiemu w głowie, że uwierzył w swoją wielkość jak pan Jerzy w poprawę swojego losu w DPS-ie. No i jeszcze te weta, przez które przylgnął do niego pseudonim „wetomat„. Niezbyt ładne, ale chyba wciąż lepsze niż „długopis”.
Nie przypominamy sobie, że jakikolwiek prezydent III RP miał tak „mocny” start jak Karol Nawrocki. Pierwsze miesiące prezydentury to była raczej zawsze taryfa ulgowa dla nowej głowy państwa, czas oczekiwania, obserwowania, bez wyciągania daleko idących wniosków. Tym razem jest inaczej, bo na Nawrockiego z wielu stron spływa potężna, ale zasłużona krytyka.
Karol Nawrocki sam jest sobie winien, bo jego kilkumiesięczna działalność w roli prezydenta, wypowiedzi i decyzje sprawiają, że traci zaufanie w sondażach. Dlaczego? Na nasz nos jest to spowodowane coraz większą butą i arogancją. Suweren nie lubi tego typu postaw bez względu na polityczne barwy.
Premier odpowiada na zaczepkę
Tym razem były prezes IPN dał „popis” u Bogdana Rymanowskiego w Polsat News przy okazji rozmowy o Radzie Pokoju Donalda Trumpa.
— Premier nie będzie mówił, gdzie ja mam latać. Panie redaktorze, to w ogóle co to są za słowa? Pan premier może swojemu synowi powiedzieć, gdzie może lecieć, czy swoim wnuczkom. No premier nie będzie mówił prezydentowi Polski, gdzie może lecieć. Ja mogę lecieć, gdzie chcę. Natomiast pod względem ustrojowym i konstytucyjnym pan premier ma zadanie podjąć decyzję, czy Polska chce wejść do Rady Pokoju, czy nie. Ja podejmuję ostateczną decyzję — powiedział Nawrocki i dodał, że „jak Piłat zachowuje się pan premier i rząd, mówiąc publicznie z jednej strony, że rząd (…) nie zainicjuje wejścia Polski do Rady Pokoju, a z drugiej strony nie podejmuje uchwały”.
Na rodzinną zaczepkę zareagowałby każdy, zareagował więc też Donald Tusk. Nawet nie jako wkurzony premier, ale po prostu wkurzony dziadek. – Panie Prezydencie, rozumiem strach, rozumiem nerwy, ale od moich wnuczek wara – napisał Donald Tusk. Myślicie, że dotarło tam, gdzie miało dotrzeć?
Panie Prezydencie, rozumiem strach, rozumiem nerwy, ale od moich wnuczek wara.
— Donald Tusk (@donaldtusk) February 15, 2026
Źródło: dziennik.pl
3 Odpowiedzi na Aż zadudniło! Tusk do Nawrockiego: wara od moich wnuczek. „Rozumiem strach, ale…”
„Wara od moich wnuczek” ale temu berlińskiemu Burkowi Tuskowi,nie przeszkadzało jak wylała się fala hejtu i to extremalnego hejtu z kręgów jego elektoratu na 7-letnią córeczkę Nawrockiego !!! Także w tym przypadku, to morda w kubeł !
Autor tego artykułu jak widać jest stronniczy i nie obiektywny. Przez tak niski poziom przekazywania informacji kreuje się zupełnie inny obraz niż jakim on jest. I żeby nie było nie jestem za żadną partią czy politykiem.
A gdzie jest powiedziane, że to jest portal obiektywny? 😀