Aż zadudniło! Generał przejechał się Nawrockim. „Ma czas dla kibiców, ale nie dla weteranów”

Karol Nawrocki dawno nie usłyszał tylu gorzkich słów. – Ma obowiązek zabiegać, pilnować i „być murem za mundurem”, a nie tylko używać tego jako bezwartościowy frazes – mówi były dowódca GROM gen. Roman Polko.

Dopiero zaczął, a już jest źle

Nie przypominamy sobie, że jakikolwiek prezydent III RP miał tak „mocny” start jak Karol Nawrocki. Pierwsze miesiące prezydentury to była raczej zawsze taryfa ulgowa dla nowej głowy państwa, czas oczekiwania, obserwowania, bez wyciągania daleko idących wniosków. Tym razem jest inaczej, bo na Nawrockiego z wielu stron spływa potężna krytyka. I wcale nie chodzi o jego niewygodną, wciąż nieco tajemniczą przeszłość z czasów kibolskich ustawek, pracy w Grand Hotelu w Sopocie czy – pożal się Boże – opieki nad panem Jerzym od kawalerki.

Karol Nawrocki sam jest sobie winien, bo jego kilkumiesięczna działalność w roli prezydenta, wypowiedzi i decyzje sprawiają, że traci zdobyte jakimś cudem zaufanie społeczne. Największe poruszenie wywołał chyba jednak brak reakcji na skandaliczne słowa Donalda Trumpa o żołnierzach, którzy służyli w Afganistanie i Iraku. I tracili życie. – Tak naprawdę, nigdy niczego od nich nie żądaliśmy. Wiecie, powiedzą, że wysłali wojska do Afganistanu albo Sudanu, i tak zrobili. Pozostali trochę z tyłu, trochę poza linią frontu — powiedział prezydent USA w rozmowie z Fox News.

Nawrocki się nasłuchał, generał bez litości

Słowa Trumpa potrafił skrytykować choćby premier Wielkiej Brytanii Keir Stramer czy premierka Włoch Georgia Meloni, która napisała, że słowa prezydenta USA są „niedopuszczalne” i przypomniała, że „przyjaźń wymaga szacunku”. Nawrocki nie potrafił wydusić z siebie ani jednego krytycznego słowa pod adresem swojego pomarańczowego idola. Po wielu godzinach zdobył się na opublikowanie wpisu o bohaterstwie polskich żołnierzy, ale nie dodał żadnego kontekstu.

Teraz w Radiu ZET pojawił się były dowódca GROM gen. Roman Polko. Najpierw stwierdził, że „nie szanuje Trumpa, który obraża polskich weteranów”, później dodał, że nie wierzy w żadne przeprosiny ze strony prezydenta USA. A to już wina Nawrockiego. – No to już też nie liczę, bo widzę, że prezydent Nawrocki znajduje dużo czasu dla kibiców, a nawet z weteranami się nie spotkał. Być może, gdyby się spotkał z nimi, porozmawiał, to zrozumiałby, czym jest honor, poczucie godności i troska o rodziny tych, którzy polegli w tych misjach. Że to słowo „przepraszam” od prezydenta Trumpa się należy powiedział gen. Polko w rozmowie z Radiem ZET.

Gen. Roman Polko zwrócił też uwagę na rolę prezydenta jako zwierzchnika sił zbrojnych. – Ma obowiązek zabiegać, pilnować i „być murem za mundurem”, a nie tylko używać tego jako bezwartościowy frazes – podsumował gorzko. Nic dodać, nic ująć. Niestety.

Źródło: Radio ZET

 

Jedna odpowiedź na Aż zadudniło! Generał przejechał się Nawrockim. „Ma czas dla kibiców, ale nie dla weteranów”

  1. Kris pisze:

    Czego chcecie od kibola chyba prezydenta? Osobiście nic dobrego się po tym osobniku nie spodziewałem ani nie oczekiwałem. Jeśli ktoś jest kibolem, coś wącha nawet na wizji i krąży sprawa sutenerstwa nad jego głową to nie jest osoba godna zaufania…. Niestety żenada

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *