Auto TV Republika miało groźny wypadek, w środku polityk PiS! Nie do wiary z kim się zderzyli

Groźny wypadek w Warszawie! Samochód Telewizji Republika przewrócił się na bok po zderzeniu z autem należącym do… ambasady Niemiec. W środku był znany poseł PiS.

Groźny wypadek posła PiS centrum Warszawy

Do groźnie wyglądającego zdarzenia doszło w piątkowe popołudnie w Warszawie na Rondzie Dmowskiego (na przecięciu ul. Marszałkowskiej i Al. Jerozolimskich). W kolicji wzięły udział trzy pojazdy: samochód redakcji Telewizji Republika marki Forthing, osobowy peguot oraz mazda należąca do… ambasady Niemiec. Siła uderzenia była tak duża, że pojazd Republiki przewrócił się na bok.

W środku znajdowali się poseł PiS Norbert Kaczmarczyk (były wiceminister rolnictwa w rządzie PiS, który zasłynął prezentem ślubnym – ciągnikiem za 1,5 mln zł), dziennikarz Sławomir Jastrzębowski i kierowca. Na szczęście nikomu nic się nie stało, choć polityk pojechał na SOR.

Kaczmarczyk napisał o niebezpiecznym zdarzeniu w mediach społecznościowych i nawet nagrał okolicznościowy film. Być może pierwszy raz od lat był w placówce państwowej służby zdrowia. – Pozdrawiamy z SORu na Wołoskiej ze szpitala MSWiA. Uczestniczyłem w poważnym wypadku drogowym wspólnie z kierowcą Republiki oraz redaktorem Sławkiem Jastrzębowskim. Później udałem się na głosowania. Jednak zdecydowałem się przebadać po namowach kolegów z parlamentu – relacjonował polityk PiS. Pół żartem, pół serio można napisać, że to dla Telewizji Republika idealna okazja na kolejny atak na Niemcy. Akurat auto niemieckiej ambasady zderza się z pojazdem Republiki… Przypadek? Niemożliwe!

Czarnek też miał wypadek

Politycy PiS nie mają ostatnio szczęścia na drodze. W niedzielę Przemysław Czarnek spotkał się z mieszkańcami Kalisza i przedstawił pierwsze punkty programu wyborczego PiS. Podczas powrotu, okolicach Smulska, doszło do wypadku. W auto, w którym znajdował się Czarnek, wjechał inny pojazd.

Tak, rzeczywiście doszło do kolizji drogowej z udziałem samochodu, którym poruszał się kandydat na premiera prof. Przemysław Czarnek (nie był kierowcą) – przekazał w niedzielę o godz. 18:21 rzecznik PiS Rafał Bochenek. – Do zdarzenia doszło z powodu wymuszenia pierwszeństwa przejazdu przez kierowcę drugiego samochodu. Kierowca ten przyznał się do winy i przyjął mandat. Na szczęście nic poważnego nikomu się nie stało – dodał rzecznik. Wypadek spowodował 19-letni kierowca drugiego pojazdu.

Posłowi nic się nie stało. Jedna kobieta trafiła do szpitala, drugiej udzielano pomocy na miejscu – mówił w rozmowie z „Faktem” mł. insp. Andrzej Borowiak z wielkopolskiej policji. Dziennikarze zapytali też o to zdarzenie polityka PiS.

– Nic mi nie jest. Pozostali pasażerowie też już czują się dobrze – zapewnił Czarnek. – To był ułamek sekundy i tylko wielkie umiejętności mojego przyjaciela, który kierował, uchroniły nas przed najgorszym. Bardzo dziękuję strażakom ze Smulska i Turku i załogom tureckich karetek pogotowia za bardzo profesjonalne i błyskawiczne działania – dodał poseł PiS. Czarnek powiedział też kilka słów na temat kierowcy, który spowodował kolizję.

– Dziękuję też 19-letniemu sprawcy wypadku za bardzo grzeczne i honorowe zachowanie. Natychmiast podbiegł do naszego samochodu i pytał, czy nic się nikomu nie stało, przepraszając za swój błąd. Bogu dzięki, wszyscy żyją i są zdrowi – skwitował kandydat PiS na premiera.

Źródło: rmf24.pl

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *