Ambasador USA zaskoczył, TA ksywka na długo przylgnie do ważnego ministra. „Będziemy go tak nazywać”
screen: YouTube/videoparlamentpl
Zaskakujący przebieg miała wspólna konferencja ambasadora USA i wiceszefa MON. Tom Rose nawiązał do szlagieru kina akcji mówiąc o Cezarym Tomczyku.
USA pomoże modernizować polską armię
We wtorek w Łodzi odbyła się wspólna konferencja wiceszefa MON Cezarego Tomczyka i ambasadora USA Toma Rose’a. Spotkanie było kolejnym sygnałem bliskiej współpracy Warszawy i Waszyngtonu w obszarze bezpieczeństwa. Polska od lat pozostaje jednym z najważniejszych sojuszników Stanów Zjednoczonych na wschodniej flance NATO, a rozwój zdolności polskich sił zbrojnych jest jednym z kluczowych elementów tej współpracy.
Tom Rose podkreślał znaczenie polsko-amerykańskiego sojuszu oraz rolę Polski w budowaniu bezpieczeństwa regionu. Ambasador zwrócił również uwagę na zaangażowanie osób odpowiedzialnych za realizację najważniejszych projektów obronnych. W ostatnim czasie szczególnie istotnym obszarem współpracy stały się programy związane z modernizacją polskiej armii. Jednym z przykładów jest zakup przez Polskę amerykańskich śmigłowców AH-64E Apache. Podczas uroczystości w Wojskowych Zakładach Lotniczych nr 1 w Łodzi podpisano także umowy offsetowe z Boeingiem, które mają umożliwić utworzenie w Polsce centrum serwisowego dla tych maszyn.
Cezary Tomczyk został Johnem Rambo
– Nie sztuką jest po prostu kupić, sztuką jest kupić mądrze – mówił wiceszef MON, tłumacząc, że zakup jest mądry, gdy jest kompletny i idzie w parze z technologią, i miejscami pracy. – Obok nas jest jeszcze śmigłowiec Mi-24. Śmigłowiec produkowany w latach 70., jak państwo pamiętają, nawet śmigłowiec stylizowany na Mi-24 występował w bardzo znanym amerykańskim filmie Rambo. I widać w tym pewną zmianę generacyjną. Ja jestem zresztą przekonany, że gdyby dzisiaj Rambo mógł latać śmigłowcem, a nie z nim walczyć, to latałby oczywiście Apache – dodał Tomczyk.
Później głos zabrał Tom Rose i zakoczył: samego Tomczyka, jak i przedstawicieli mediów. Wszystko przez pseudonim, który nadał polskiemu politykowi. – Możemy podziękować premierowi, wicepremierowi i panu Cezaremu „Rambo” Tomczykowi. Myślę, że dalej będziemy go tak nazywać. Ciężko pracujemy z panem „ministrem-Rambo”, żeby zapewnić szansę na współprodukcję sprzętu militarnego tutaj w Polsce — powiedział ambasador USA. Rose poświęcił też kilka słów Magdalenie Sobkowiak-Czarneckiej. – Ma bardzo łatwą pracę w Waszyngtonie, ponieważ wszyscy kochają Polskę – stwierdził w swoim stylu Rose.
Źródło: tvn24