Była 11:59, gdy Sikorski napisał o ucieczce Romanowskiego do Putina. Aż zadudniło! „A tak się oburzają…”
screen/ TV Republika
Polityczna burza trwa pod namierzeniu Marcina Romanowskiego w prorosyjskim regionie. Ucieczkę polityka PiS wymownie skomentował minister Radosław Sikorski.
Romanowski – Naddniestrze nowym przystankiem?
Marcin Romanowski, były wiceminister sprawiedliwości i polityk PiS, przez wiele miesięcy pozostawał poza zasięgiem polskich organów ścigania. Po opuszczeniu Węgier jego miejsce pobytu długo było nieznane. Teraz pojawiły się informacje, które wskazują, że Romanowski przebywa w Tyraspolu — stolicy separatystycznego Naddniestrza, formalnie będącego częścią Mołdawii, lecz faktycznie kontrolowanego przez prorosyjskie władze separatystyczne.
Wszystko dzięki listowi żelaznemu, o który wystąpił Marcin Romanowski. Widnieje na nim adres, który wszystko wyjaśnia. „Poseł PiS zobowiązał się do osobistego stawiennictwa przed organami wymiaru sprawiedliwości pod warunkiem, że będzie odpowiadał z wolnej stopy. Na dokumencie widnieje jego adres. To Tyraspol, stolica Naddniestrza – nieuznawanego przez cywilizowany świat państwa wspieranego przez Rosję i słynącego z silnych nawiązań do czasów Związku Radzieckiego” – czytamy na stronie rmf24.pl. Do tych sensacyjnych informacji dotarł dziennikarz Krzysztof Zasada.
Sikorski wbił szpilę prawicy
Nowe miejsce pobytu Romanowskiego wywołało lawinę komentarzy. Na platformie X pojawił się też wpis Radosława Sikorskiego. Szef MSZ napisał dwa zdania, które zabolą zarówno działaczy PiS, jak i Konfederacji. O Grzegorzu Braunie nie wspominając. – Kolejny zbieg okoliczności. A tak się obruszają na 'kremloprawicę’ – napisał Radosław Sikorski.
Kolejny zbieg okoliczności.
A tak się obruszają na 'kremloprawicę.’ https://t.co/s0mxJG7o5U— Radosław Sikorski 🇵🇱🇪🇺 (@sikorskiradek) August 12, 2026
Wcześniej swoje „okolicznościowe” wpisy zamieścili m.in. Roman Giertych i Dariusz Joński. Więcej na ten temat pisaliśmy W TYM miejscu.
Wielomiesięczne uciekanie przed wymiarem sprawiedliwości przez Marcina Romanowskiego jest przedmiotem politycznego sporu. Z punktu widzenia prokuratury jego wyjazd i ukrywanie się za granicą są związane z unikaniem odpowiedzialności karnej. Śledczy wskazują na obawę matactwa, wysoką grożącą karę oraz fakt, że podejrzany od ponad półtora roku pozostaje poza granicami Polski. Romanowski? Właściwie robi z siebie ofiarę „reżimu Tuska”. Twierdzi, że jest ofiarą politycznej zemsty i że w Polsce nie miałby zagwarantowanego uczciwego procesu. To właśnie na takim stanowisku opierała się również argumentacja związana z udzieleniem mu ochrony przez poprzedni rząd Węgier.
Źródło: X, rmf24.pl